Innego zdania była jednak izba skarbowa. Jej zdaniem organ podatkowy poprzez zastosowanie umorzenia spowodował zlikwidowanie zobowiązania pieniężnego istniejącego po stronie podatnika. Gdyby nie umorzenie należności, podatnik byłby zobowiązany do poniesienia wydatków. Czynność organów podatkowych ma zatem dla podatników konkretny wymiar finansowy, bo nie powoduje uszczuplenia w ich majątku, do którego musiałoby dojść, gdyby nie umorzenie należności. Podatnicy osiągają zatem korzyść majątkową i uzyskują w ten sposób przychód, od którego powinni zapłacić podatek.
Innego zdania był jednak minister finansów, który zmienił interpretację wydaną przez izbę.
[b]W opinii ministra w obowiązującym stanie prawnym nie znajduje potwierdzenia stanowisko, że umorzenie przez organ podatkowy kwot zaległości podatkowych (podatku od nieruchomości), odsetek za zwłokę lub opłaty prolongacyjnej stanowi przychód podlegający opodatkowaniu.[/b]
[srodtytul]...a minister zmienia jej decyzję[/srodtytul]
W interpretacji czytamy: „Ulgi w zapłacie podatku odróżnia od ulg będących elementem konstrukcji podatku ich uznaniowy charakter. Użyte przez ustawodawcę pojęcie ?»może« oraz »w przypadkach uzasadnionych« oznacza, że mamy tu do czynienia z uznaniem administracyjnym, a to oznacza, że przy ustalonym stanie faktycznym istnieje możliwość wyboru rozstrzygnięcia”.
Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, minister powołał się na [b]wyrok NSA z 2 lipca 2003 r. (I SA/Gd 309/03)[/b]. Wynika z niego, że „orzeczenie w przedmiocie umorzenia zaległości podatkowej nie jest aktem łaski organu podatkowego, lecz wynikiem procesu stosowania prawa, w którym podatnik realizuje swe prawo dochodzenia przywileju podatkowego, natomiast organ podatkowy wykonuje obowiązek ustalenia i oceny zindywidualizowanego stanu faktycznego sprawy oraz uprawnienie do rozstrzygania na tej podstawie w zakresie udzielonego mu przez ustawodawcę prawa do wyboru uzasadnionej decyzji co do zastosowania ulgi podatkowej”.