[srodtytul]Mogłoby być łatwiej... [/srodtytul]
Ustawodawca powinien więc przede wszystkim poprawić przepisy o oświadczeniach, np. wprowadzić możliwość składania oświadczeń w formie elektronicznej, lub nawet rozważyć rezygnację z tych uciążliwych formalności i opracować inne metody kontroli przeznaczenia oleju opałowego.
Metody takie powinny koncentrować się na kontroli wykorzystania oleju u nabywców, a nie nakładaniu surowych wymogów formalnych na sprzedawców.
Niestety, w nowelizacji ustawy akcyzowej, przygotowywanej na wiosnę 2010 r., nie tylko nie wprowadzono rozwiązań ułatwiających działalność firmom handlującym olejem opałowym, ale zaplanowano zwiększenie rygorów akcyzowych takiej działalności.
[srodtytul]...będzie jeszcze trudniej[/srodtytul]
Zgodnie z projektem zmian do ustawy akcyzowej z 25 stycznia 2010 r. na oświadczeniach firm i osób prowadzących działalność gospodarczą powinien być umieszczany dodatkowo NIP i REGON.
Z kolei oświadczenia osób fizycznych będą musiały zawierać NIP i PESEL. Wszystkie te dodatkowe dane będą musiały być raportowane w zestawieniu oświadczeń, jakie sprzedawca musi przekazywać do urzędu celnego.
Ministerstwo tłumaczy dodatkowe formalności potrzebą „większej skuteczności działań zmierzających do ograniczania szarej strefy w obrocie paliwami opałowymi”.
Niestety, potwierdza to, że ministerstwo zamiast pójść w kierunku prowadzenia takiej kontroli w sposób nowoczesny i nieuciążliwy dla firm produkujących i handlujących olejem, nadal idzie w od dawna wytyczonym przez siebie kierunku, który jest słusznie krytykowany przez branżę paliwową.
[i]Autor jest doradcą podatkowym w DLA Piper[/i]