Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną spółki, której fiskus odmówił prawa do kosztów podatkowych.

Czytaj także: Czy kara za wcześniejsze rozwiązanie umowy najmu jest kosztem

W sprawie chodziło o odstępne za przedterminowe rozwiązanie kontraktu. We wniosku o interpretację firma wyjaśniła, że w 2010 r. podpisała umowę na sprzedaż świadectw pochodzenia, czyli dokumentów potwierdzających, że energia elektryczna została wytworzona z odnawialnych źródeł. Kontrahenci uzgodnili stałą cenę świadectw pochodzenia indeksowaną wskaźnikiem wzrostu cen towarów i usług. Umowa, co do zasady, nie przewidywała możliwości jej wcześniejszego rozwiązania, nawet po znacznej zmianie na rynku świadectw pochodzenia. Miała obowiązywać do końca sierpnia 2021 r.

Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy zmieniły się przepisy. Efektem było załamanie cen na rynku. Podatniczka tłumaczyła, że zaczęła ponosić znaczne straty związane z wykonywaniem pierwotnej umowy, bo cena, po jakiej zobowiązała się nabywać świadectwa, okazała się znacząco wyższa od tej, za jaką mogła je odsprzedać. W konsekwencji podjęła decyzję o wypowiedzeniu umowy.

Kontrahent nie zaakceptował takiego rozwiązania i pozwał ją do sądu. Ostatecznie spór zakończył się w sądzie arbitrażowym ugodą. Spółka za przedterminowe rozwiązanie niekorzystnej umowy zgodziła się zapłacić 1,5 mln euro odstępnego. To zostało obliczone jako równowartość strat, których kontrahent nie poniósłby, gdyby spółka wykonywała kontrakt do końca.

Reklama
Reklama

Spółka zapytała, czy odstępne zapłacone za przedterminowe rozwiązanie umowy może być jej kosztem podatkowym. Sama nie miała wątpliwości, że tak. Podkreślała, że zawarła ugodę i wypłaciła odstępne, żeby ograniczyć straty z dalszego obowiązywania umowy i koszty procesu. To było działanie racjonalne, zwłaszcza że w chwili podpisywania zerwanej umowy nie mogła przewidzieć zmiany otoczenia regulacyjnego, które, jak się okazało, mogło doprowadzić do zachwiania jej równowagi finansowej. Inaczej mówiąc, brak ugody miałby negatywny wpływ na poziom osiągniętych przez nią przychodów.

Fiskus nie chciał słyszeć o prawie do kosztów. A to dlatego, że w wydaniu 1,5 mln euro nie dopatrzył się celowości, która – jak podkreślali urzędnicy – ma zasadnicze znaczenie dla oceny, czy coś kosztem podatkowym jest czy nie. W ocenie fiskusa racjonalność działań podatnika to niejedyne kryterium w teście na koszt podatkowy. Wydatek przede wszystkim ma prowadzić do osiągnięcia przychodu, jego zachowania albo zabezpieczenia jego źródła. Działanie polegające na ograniczeniu uszczuplenia majątku nie jest zabezpieczeniem przychodu.

Z taką argumentacją zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Zgodził się, że ryzyko związane ze zmianą w prawie, choć trudne do przewidzenia, obciąża – przede wszystkim – przedsiębiorcę. Skutki działań zaradczych nie mają pozytywnego wpływu na przychód ani nie chronią jego źródła.

Na sprawę z innej, progospodarczej perspektywy spojrzał dopiero NSA. Odwołał się do swego wcześniejszego orzecznictwa pozwalającego na rozliczenie w kosztach wydatków związanych z wcześniejszym rozwiązaniem umów najmu w nierentownych lokalizacjach. Jak podkreślał sędzia NSA Maciej Jaśniewicz, odstępne było konsekwencją zmiany warunków zewnętrznych na rynku, na co spółka nie miała wpływu. W spornej sprawie racjonalne, czyli korzystniejsze, było więc rozwiązanie umowy niż jej kontynuowanie. Spółka miała prawo do rozliczenia odstępnego w kosztach. Wyrok jest prawomocny. ©?

Sygnatura akt: II FSK 2840/16