Dla przeciętnego przedsiębiorcy koszty to takie wydatki jak: komputer, papier do kserokopiarki, paliwo, księgowość, reklama. Ale im bardziej nietypowy biznes, tym bardziej nieoczywiste wydatki. Mechanik na pewno nie odliczy wizyty u kosmetyczki. A prezenter telewizyjny? Wygląd jest przecież narzędziem jego pracy. Fryzjer nie wliczy do kosztów konsultacji psychologicznej, ale czy adwokat może uznać, że dba o równowagę psychiczną kluczowego zasobu, czyli siebie? Czy właścicielka szkoły tańca może wrzucić w koszty kostiumy estradowe? Fiskus zwykle neguje możliwość rozliczania wydatków na ciuchy, twierdząc że ubranie jest wydatkiem na cele osobiste. Jednak cekinowa suknia z piórami raczej nie nadaje się na spacer po osiedlu. Czy fotograf ślubny odliczy kurs tańca, uzasadniając taki wydatek potrzebą zrozumienia choreografii par, które fotografuje? Przykłady można mnożyć, bo niektórzy przedsiębiorcy potrafią być bardzo kreatywni.
Kluczowe znaczenie ma charakter świadczonych usług, specyfika branży oraz – co najważniejsze – możliwość wykazania związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy poniesionym wydatkiem a prowadzoną działalnością gospodarczą. Wszystko można próbować uzasadnić, byle wiarygodnie. Czasem zyska ten, kto potrafi opowiedzieć przekonującą historię, bo okazuje się, że fiskus, choć pozornie bezlitosny, też lubi dobrą opowieść. Przedsiębiorca z artystyczną duszą ma tu większe pole manewru niż księgowy z excelem. Na temat nietypowych wydatków, które przedsiębiorcy próbują ująć w kosztach, piszemy w artykułach: „Nietypowe wydatki w kosztach podatkowych”, „Przedsiębiorca nie odliczy wydatków na odzież i kosmetyki”.
Zapraszam do lektury Tygodnika Podatników.