Wyłudzenia VAT w handlu złotem biorą się m.in. z tego, że dość łatwo je przerabiać. W rezultacie złotu można nadać fizyczną postać podlegającą VAT, ale też z tego podatku zwolnioną.
Przestępczy proceder – jak zwykle – działa z wykorzystaniem łańcucha sprzedaży. Oszuści kupują na rynku sztabki tzw. złota inwestycyjnego. Jego sprzedaż jest zwolniona z VAT, bo jest traktowana podobnie jak usługi finansowe (również korzystające ze zwolnienia). Kupujący takie sztabki przerabia je – z użyciem niezbyt skomplikowanych narzędzi – na złoty granulat lub inny surowiec. Są nim zainteresowane zakłady jubilerskie, produkujące np. biżuterię.
Sprzedaż granulatu jest obciążona VAT. Jubiler płaci go sprzedawcy w cenie surowca. Ten jednak podatku nie wpłaca do urzędu skarbowego i znika z rynku.
Złoty interes chałupniczą metodą
Prosta jest też czysto techniczna strona operacji związana z przeróbką złota na sztabki, a także cięcie tych sztabek na drobne części, z których powstaje granulat.
– Przetapianie złotego złomu wymaga jedynie niezbyt drogiego tygla ceramicznego i palnika podłączonego do butli z propanem-butanem – wyjaśnia Cezary Kania, jubiler i wiceprezes Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich (SRJ). Zauważa wprawdzie, że rafinacja złota do wysokiej próby wymaganej dla złota inwestycyjnego jest nieco bardziej skomplikowana, ale także osiągalna w domowych warunkach. – Podobnie jest z przerobem sztabek na granulat, taka obróbka również jest prosta – ocenia Kania.