Jedynym kłopotem będzie konieczność przeprowadzenia skomplikowanej procedury uzyskania na to zgody Komisji Europejskiej. Przy czym, biorąc pod uwagę kryzys finansów publicznych, nie będzie to specjalnie trudne.
Kryzys może ułatwić Polsce utrzymanie zasad niekorzystnych dla podatników
Na to, że prognozy te mogą się rzeczywiście ziścić, wskazuje samo uzasadnienie nowelizacji. Czytamy w nim, że proponowane przedłużenie zasad rozliczania VAT od samochodów firmowych do 31 grudnia 2013 r. podyktowane jest sytuacją ekonomiczną kraju. A Polska objęta jest działaniami Komisji Europejskiej mającymi na celu ograniczenie nadmiernego deficytu budżetowego.
Jeżeli zmiany zostaną przyjęte przez parlament w proponowanym kształcie, po nowym roku podatnicy nie zyskają nowych przywilejów w zakresie opodatkowania aut. Tak jak dziś w razie nabycia samochodów osobowych i niektórych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony podatnik odliczy 60 proc. kwoty podatku określonej w fakturze, ale nie więcej niż 6 tys. zł.
Utrzymane zostanie za to prawo do pełnego odliczenia podatku naliczonego przy nabyciu tzw. pojazdów specjalistycznych. Do tej kategorii zaliczane są m.in. pojazdy samochodowe mające jeden rząd siedzeń, który oddzielony jest od części przeznaczonej do przewozu ładunków ścianą lub trwałą przegrodą, zaklasyfikowane na podstawie przepisów prawa o ruchu drogowym do podrodzaju: wielozadaniowy, van. Do grupy z pełnym prawem do odliczenia VAT należą też np. pojazdy specjalne w rozumieniu przepisów prawa o ruchu drogowym o przeznaczeniach wymienionych w załączniku do niniejszej ustawy.
Jeszcze przez rok podatnicy nie będą mieli możliwości obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego przy nabyciu paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych objętych ograniczonym prawem do odliczenia podatku naliczonego.