Tak orzekł NSA 28 lutego 2012 r. (I FSK 625/11).
Spółka poszukiwała finansowania dla planowanej inwestycji. Zawarła umowę z kontrahentem, na mocy której był on zobowiązany do wykonania usług doradczych, mających na celu doprowadzenie do sfinansowania planowanego przez spółkę przedsięwzięcia. Zleceniobiorca podjął się opracowania wariantowego planu inżynierii finansowej dla inwestycji, doradztwa przy oszacowaniu wniosków kredytowych, pożyczkowych, preferencyjnych, o dotacje, pomocowych itp., prowadzenia negocjacji i niezbędnej korespondencji.
Za wykonanie tych czynności spółka zobowiązała się do wypłaty wynagrodzenia ryczałtowego płatnego w trzech ratach, przy czym trzecia rata została określona jako ryczałtowa prowizja – tzw. success fee. Trzecia część wynagrodzenia miała być płatna po przedstawieniu promes finansowych odpowiedniego funduszu lub decyzji zarządów funduszy o zamiarze przyznania środków w kwocie nie mniejszej niż niezbędna do realizacji inwestycji. Mimo że promesy takie nie zostały uzyskane, spółka wypłaciła doradcy trzecią ratę wynagrodzenia, uznając tę kwotę za należność za wykonane usługi doradcze.
Organy zakwestionowały prawidłowość odliczenia VAT wykazanego na fakturze dokumentującej trzecią ratę wynagrodzenia (success fee). Stwierdzono, że usługa nie została wykonana w całości, gdyż spółka nie przedstawiła dokumentów potwierdzających uzyskanie finansowania inwestycji wraz z podaniem jego źródła, a więc nie udowodniła, że założony rezultat został osiągnięty. Ponieważ usługa nie została wykonana w tej części, spółka nie miała prawa do uwzględniania faktur dotyczących zapłaconego wynagrodzenia za sukces w rozliczeniu VAT naliczonego.
Spółka nie zgodziła się z tym. Twierdziła, że usługa została w całości wykonana, a umowa nie miała charakteru umowy rezultatu.