To zła wiadomość dla wszystkich, którzy do tej pory nie płacili podatku, bo ich pensje były finansowane z programów UE. Niestety, Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt II FSK 48/10) zmienił zdanie w tej kwestii i uznał, że pracownicy również nie mają prawa do zwolnienia z podatku dochodowego.
Chodzi o zwolnienie uregulowane w art. 21 ust. 1 pkt 46 ustawy o PIT (tekst jedn. DzU z 2010 r. nr 51, poz. 307).
Sprawa nie jest nowa
Prawdziwy kłopot ze stosowaniem tego przepisu zaczął się po wejściu Polski do UE, kiedy krajowe firmy masowo zaczęły korzystać z unijnych dofinansowań. Podatnicy pytali o prawo do zwolnienia, a fiskus wydawał sprzeczne interpretacje. Zdarzało się, że część pracowników tej samej firmy płaciła podatek, bo ich organ podatkowy odmówił zwolnienia, a inni nie, bo w innym miejscu fiskus był bardziej łaskawy.
W tej sprawie podatnik również początkowo nie korzystał ze zwolnienia. W sierpniu 2008 r. wystąpił jednak o stwierdzenie nadpłaty w PIT za cały 2007 r. Podkreślił, że będąc pracownikiem instytutu, który w swojej działalności badawczo-rozwojowej wprowadza projekty finansowane z bezzwrotnych środków pomocowych UE, uczestniczył w bezpośredniej realizacji projektów objętych programami badań ramowych oraz inicjatywy wspólnotowej Interreg. W jego ocenie pracodawca, kierując się błędną wykładnią ministra finansów z 30 sierpnia 2006 r. (nr DD6-8213-8/06/DZ/412), bezpodstawnie pobierał podatek od wypłacanego mu wynagrodzenia.
Fiskus odmówił zwrotu. Jego decyzję potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Podatnik złożył skargę kasacyjną do NSA. Przed sądem jego pełnomocnik, radca prawny Ryszard Brudkiewicz, przekonywał, że celem ustawodawcy było uprzywilejowanie pracowników i objęcie ich spornym zwolnieniem. Zwrócił też uwagę na rozbieżności w praktyce organów podatkowych i sądów administracyjnych pierwszej instancji. – Nie można naprawiać błędów ustawodawcy nadinterpretacją przepisów – mówił mecenas Brudkiewicz.