Reklama

Urząd nie może automatycznie szacować

Firmy, które sprzedają towary po preferencyjnej cenie, ryzykują spór z fiskusem. Chyba że jej obniżenie jest uzasadnione
Urząd nie może automatycznie szacować

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Red

– Planujemy zawarcie specyficznej umowy handlowej z wypożyczalnią, przewidującej wynajem różnorodnego sprzętu turystyczno-sportowego o niedużej wartości jednostkowej (nie jest większa niż 3,5 tys. zł). Wynajem jest krótkoterminowy i obejmuje tzw. sezon (zwyczajowo okres nie dłuższy niż sześć miesięcy).

Sprzęt przeznaczony jest do dalszego odpłatnego wynajmu przez wypożyczalnię. Otrzymywać będziemy wynagrodzenie kalkulowane jako miesięczna opłata stała oraz prowizja obliczana jako procent przychodów uzyskanych z tytułu wypożyczania sprzętu.

Jednocześnie w umowie zawarta jest klauzula o możliwości jego preferencyjnego zakupu przez wypożyczalnię po zakończeniu okresu umowy (a więc np. sześciu miesiącach). Cena wykupu dość istotnie odbiegałaby od rynkowej wartości poszczególnych akcesoriów. Czy w takiej sytuacji istnieje ryzyko zakwestionowania ceny sprzedaży i tym samym przychodu podatkowego przez urząd skarbowy? – pyta czytelnik.

Z literalnego brzmienia przepisów wynika, że przy założeniu znaczącego obniżenia ceny wykupu ryzyko sporu z organem podatkowym jest niemal pewne. W mojej ocenie nie oznacza to jednak, że podatnik nie ma prawa do takiej konstrukcji umowy.

[srodtytul]Decyduje wartość rynkowa [/srodtytul]

Reklama
Reklama

[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=3EC0892953EAF58605FEE453B6E7CBF6?id=115893 ]Ustawa o CIT[/link] mówi, że organy podatkowe mają prawo do ingerowania w warunki sprzedaży zarówno przy transakcjach między podmiotami powiązanymi, jak i niepowiązanymi.

Przy transakcjach między podmiotami niezależnymi takie uprawnienie wynika z art. 14 ustawy o CIT, zgodnie z którym przychodem z odpłatnego zbycia rzeczy lub praw jest ich wartość wyrażona w cenie określonej w umowie. Jeżeli jednak cena bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od wartości rynkowej tych rzeczy lub praw, przychód określa organ podatkowy w wartości rynkowej.

Wartość rynkową określa się na podstawie cen stosowanych w obrocie rzeczami lub prawami tego samego rodzaju lub gatunku, z uwzględnieniem ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca ich odpłatnego zbycia.

[srodtytul]Preferencje dla leasingu[/srodtytul]

Pewnego rodzaju odstępstwo od tej zasady przewidziane zostało wprost przez ustawodawcę w odniesieniu do umów traktowanych dla celów podatkowych jako leasing (odpowiednio finansowy lub operacyjny).

Przy leasingu finansowym ustawodawca przewidział, że w razie ewentualnego zbycia przedmiotu po zakończeniu umowy przychodem ze sprzedaży jest wartość wyrażona w cenie, nawet gdy znacznie odbiega od wartości rynkowej (art. 17g ustawy o CIT).

Reklama
Reklama

Także przy leasingu operacyjnym przepisy (art. 17c ustawy o CIT) przewidują możliwość zbycia przedmiotu leasingu na preferencyjnych warunkach, jednak po cenie nie niższej niż tzw. wartość hipotetyczna netto (a więc wartość początkowa pomniejszona o odpisy amortyzacyjne obliczane w specyficzny sposób).

Jeżeli cena zbycia jest mniejsza od owej „hipotetycznej wartości netto”, wówczas zastosowanie ma art. 14 ustawy o CIT, uprawniający do określenia przychodu przez organ podatkowy.

[srodtytul]Co wpływa na cenę [/srodtytul]

Można by więc stwierdzić, że możliwość przyjęcia preferencyjnej ceny sprzedaży (bez ryzyka zastosowania art. 14 ustawy o CIT) dotyczy wyłącznie umów leasingowych, z zastrzeżeniem, że w razie leasingu operacyjnego po cenie nie niższej niż hipotetyczna wartość netto.

Warto wspomnieć, że [b]Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14 października 1999 r. (I SA/ Ka 339/98) stwierdził:[/b] „sam fakt sprzedaży samochodu po zakończeniu umowy leasingu operacyjnego nie jest wystarczającą przesłanką uznania za uzasadnioną sprzedaży samochodu po znacznie obniżonej cenie”.

W kontekście powyższych przepisów i orzeczenia NSA należałoby zatem stwierdzić, że sam fakt wcześniejszego użytkowania danego przedmiotu w ramach leasingu, najmu czy innej podobnej umowy nie stanowi niejako automatycznej przesłanki zastosowania obniżonej ceny wykupu, choć w mojej ocenie nie jest bez znaczenia.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Trzeba podejść indywidualnie[/srodtytul]

Choć w omawianej sytuacji nie mamy do czynienia z umową leasingu, moim zdaniem całość zasad współpracy i jej niejako biznesowe założenia mogą stanowić przesłankę uzasadniającą preferencyjny wykup sprzętu turystyczno-sportowego.

Jak wynika z art. 14 ust. 1 ustawy o CIT, organ podatkowy ma możliwość określenia przychodu jedynie wtedy, gdy zastosowanie preferencyjnej ceny sprzedaży następuje bez uzasadnionej przyczyny.

Oprócz stopnia zużycia rzeczy i miejsca transakcji przy ocenie warunków sprzedaży istotny powinien być także argument dotyczący jej okoliczności. Warto bowiem pamiętać, że w sytuacji opisanej przez czytelnika ewentualna preferencyjna sprzedaż przedmiotów, choć w sensie prawnopodatkowym stanowi odrębną czynność, z punktu widzenia prowadzenia biznesu jest jedynie elementem warunkującym całą współpracę.

Można by zatem stwierdzić, że gdyby nie możliwość preferencyjnego odkupienia sprzętu, umowa w ogóle nie byłaby zawarta albo byłaby na zupełnie innych warunkach.

Reklama
Reklama

Tym samym, analizując taką umowę pod kątem korzyści dla obu stron transakcji, w mojej ocenie można znaleźć logiczne, biznesowe uzasadnienie preferencyjnego zakupu przedmiotu najmu.

[ramka][b]Jest ryzyko sporu [/b]

Urząd skarbowy może oszacować przychód wyłącznie wtedy, gdy zastosowanie obniżonej ceny sprzedaży nie ma swojego uzasadnienia. Niewątpliwie sam fakt użytkowania wcześniej rzeczy nie jest automatyczną przesłanką zastosowania preferencyjnej ceny sprzedaży (z wyjątkiem leasingu finansowego oraz w ograniczonym zakresie operacyjnego).

W zależności jednak od konkretnej sytuacji opcja preferencyjnego zakupu rzeczy, jako element szerszej współpracy, może być w pełni uzasadniona ekonomicznymi/biznesowymi aspektami.

Moim zdaniem takie swobodne kształtowanie warunków współpracy pomiędzy przedsiębiorcami nie powinno być ograniczane swoistą sankcją w postaci szacowania przychodów podatkowych. Warto jednak pamiętać, że nawet gdy warunki współpracy uzasadniają obniżoną cenę sprzedaży, to i tak ryzyko sporu z organem podatkowym, niestety, pozostaje dość duże.[/ramka]

Reklama
Reklama

[i]Autor jest doradcą podatkowym w PKF Tax sp. z o.o.[/i]

Podatki
APA: uprzednie porozumienia cenowe narzędziem odliczania kosztów
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Podatki
Podatek u źródła trochę łagodniejszy
Podatki
NSA: ulga na złe długi nie narusza prawa unijnego
Podatki
Ulga na złe długi: kończą się terminy na odzyskanie VAT
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama