Jest to tzw. zasada zwrotu pośredniego, unormowana w art. 76 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B33A565DAC614065E7AA33355B874FCF?id=176376]ordynacji podatkowej[/link] (op). Odnosi się ona zarówno do zwrotu podatku wynikającego z (pierwotnych) zeznań i deklaracji podatkowych, zwrotu na wniosek, jak i nadpłat wynikających z decyzji podatkowych – bez względu na rodzaj podatku i sposób powstania nadpłaty (por. [b]wyrok WSA w Poznaniu z 8 lipca 2008 r., I SA/Po 488/08[/b]).
[srodtytul]Na zaległe i bieżące podatki[/srodtytul]
Nie dostaną więc nadpłaty w gotówce ci, którzy mają jakieś zaległości wobec fiskusa. Takie automatyczne zaliczenie nadpłaty dotyczy w praktyce osób, które w ciągu roku rozliczają się z fiskusem samodzielnie, same obliczają i wpłacają zaliczki na podatek dochodowy, a więc przede wszystkim przedsiębiorców.
Nadpłaty zaliczane są także na poczet odsetek za zwłokę przypadających od niewpłaconych lub wpłaconych nieterminowo w trakcie roku podatkowego zaliczek na podatek, jeśli ustalono je w decyzji.
Na wyraźny wniosek podatnika urząd zalicza nadpłatę na poczet przyszłych należności podatkowych. Jeśli takiego wniosku nie ma, a podatnik rozlicza się skrupulatnie i na bieżąco, musi mu nadpłatę zwrócić w pieniądzu – także z urzędu, a więc bez podejmowania przez podatnika jakichkolwiek starań.