Reforma Państwowej Inspekcji Pracy, która weszła w życie 8 lipca, nadała inspektorom uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę. Szef PIP w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej poinformował, że od 8 lipca do 18 września do 16 Okręgowych Inspektoratów Pracy napłynęły 1164 skargi na nieprawidłowo stosowane kontrakty cywilnoprawne.

– W tym czasie inspektorzy wydali 355 poleceń przekształcenia kontraktu cywilnego w etat, z czego zrealizowanych zostało 287. Czyli to są już te umowy, które zostały zawiązane w wyniku interwencji inspekcji. Wobec pozostałych spraw, z tych 355, nie upłynął jeszcze ustawowy termin realizacji poleceń – powiedział Janusz Krasoń.

Czytaj więcej:

Nawigator prawny Poradnik Kiedy zlecenie staje się etatem. Pierwsze interpretacje głównego inspektora pracy

Pro

Główny inspektor pracy: dajemy szansę pracodawcom do końca roku

Według nowych przepisów w przypadku wykrycia nieprawidłowości, w pierwszej kolejności PIP wydaje polecenia usunięcia naruszeń. Dopiero w przypadku, kiedy nie zostanie ono wykonane, inspektor PIP może złożyć wniosek do Okręgowego Inspektora Pracy o wydanie decyzji przekształcającej nieprawidłowo zawartą umowę w umowę o pracę. Zarówno pracodawca, jak i pracownik będą mogli odwołać się od tej decyzji do sądu pracy, co wstrzyma jej wykonanie do momentu wydania orzeczenia. Szef PIP podkreślił, że do tej pory wszystkie polecenia inspektorów są wykonywane, nie ma jeszcze żadnego postępowania o wydanie decyzji administracyjnej w tych sprawach. 

Krasoń zaznaczył, że Inspekcja dostała nie tylko narzędzie do przekształcania umów, ale też możliwość wymiany baz danych z Krajową Administracją Skarbową i Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Jak wyjaśnił, pozwala to Inspekcji przeprowadzić bardzo dokładną ocenę ryzyka, w którym podmiocie mogą występować nieprawidłowości. – My z tego narzędzia jeszcze nie korzystamy. Wychodząc naprzeciw wszystkim obawom, przyjęliśmy strategię, że do końca roku będziemy reagować tylko na sygnały od pracowników. Dajemy więc szansę pracodawcom, by mogli przygotować się do zmian, jednak od 1 stycznia 2027 r. zaczniemy korzystać z naszego nowego narzędzia. I wtedy może się okazać, że ta skala nieprawidłowości w zawieraniu umów będzie zdecydowanie większa – powiedział główny inspektor pracy.

Jak wskazał, kontrole będą bardziej celowane. – Rozpoczniemy systemowe działania docierania wszędzie tam, gdzie możemy mieć do czynienia z nieprawidłowościami i wtedy już nie będzie taryfy ulgowej. Pracodawcy będą ponosili poważniejsze konsekwencje, jeśli nieprawidłowości zostaną udowodnione – podkreślił Krasoń. Przypomniał, że obowiązkiem inspektora pracy jest dokonanie analizy stanu faktycznego zawartej umowy i w tej decyzji nie wiąże go ani intencja pracodawcy, ani wola pracownika.

Czytaj więcej:

Podatki Zmiana przez PIP zlecenia i B2B na etat to dodatkowo ryzyko podatkowych sankcji

Pro

Zwolnienie pracownika będzie nierozsądne, gdy PIP przekształci umowę

– Apeluję do wszystkich, którzy dzisiaj z jakichś powodów obawiają się utraty pracy – otóż nie mogą utracić oni pracy w sytuacji, kiedy inspektor tę umowę przekształci. Nierozsądnym byłoby zwalnianie tego pracownika przez pracodawcę, bo każdego kolejnego musi i tak zatrudnić na umowę o pracę. A chyba przygotowany i doświadczony na tym stanowisku pracownik jest lepszy od nowego – podkreślił szef PIP.

Zaznaczył jednocześnie, że umowy cywilnoprawne były, są i będą funkcjonowały w relacjach pracodawca–pracownik. – To nie jest nic złego. Naszym zadaniem jest likwidować patologie. Dlaczego to takie ważne? Bo z konstytucji wynika, że każdy powinien mieć prawo do wypoczynku. Praca jest pod ochroną Rzeczpospolitej. To jest moralny obowiązek szyty na miarę 20. gospodarki na świecie – powiedział Krasoń. Ponadto – jak wskazał – poważnym wyzwaniem, które wymaga uporządkowania w najbliższym czasie, jest praca za pośrednictwem platform cyfrowych.

– Po raz pierwszy w doktrynie pojawia się pojęcie domniemania stosunku pracy, bo mamy tu do czynienia z nieco innym pracodawcą. Tym pracodawcą jest maszyna, algorytm – wyjaśnił szef PIP.  Krasoń przypomniał, że do 2 grudnia Polska powinna wdrożyć unijną dyrektywę w tej sprawie. – Trwają prace nad implementacją tego prawa, w których też uczestniczymy. Jeśli jednak do 2 grudnia nie będzie implementacji tej dyrektywy, to nie wykluczamy, że inspekcja pracy podejmie działania kontrolne na podstawie przepisów europejskich – podkreślił szef PIP.

Czytaj więcej:

Prawo pracy Biznes krytykuje rządowe propozycje dotyczące pracy platformowej

Pro

Krasoń: PIP nie wysadziła w powietrze polskiej gospodarki

Główny inspektor pracy odniósł się także do zgłaszanych przez przedsiębiorców obaw, że nowe uprawnienia PIP ograniczą elastyczność polskiego rynku, a tym samym osłabią pozycję polskich przedsiębiorstw w konkurencji międzynarodowej, zwłaszcza w sektorze nowoczesnych usług i technologii.

– W pierwszych tygodniach obowiązywania ustawy byliśmy z wielu stron atakowani, że Państwowa Inspekcja Pracy może doprowadzić do wysadzenia w powietrze polskiej gospodarki. Po prawie trzech miesiącach okazało się, że ci, którzy tak krzyczeli, nie mieli racji. Państwowa Inspekcja Pracy nie wysadziła w powietrze polskiej gospodarki, mając nowe uprawnienia. Okazało się, że w wielu miejscach pracodawcy sami podejmują decyzję o przekształcaniu umów cywilnoprawnych na umowę o pracę. Świadczy to o tym, że problem rzeczywiście istniał, bo skoro pracodawcy robią to dobrowolnie, to znaczy, że wcześniej też było to możliwe. W Polsce na umowie zlecenia pracuje około półtora miliona ludzi – wskazał Janusz Krasoń.

Czytaj więcej:

Kadry i Płace Czy uporządkowanie umów pozwoli uniknąć kary?

Pro