„List intencyjny nie został wprawdzie jeszcze jednoznacznie oceniony jurydycznie w literaturze i judykaturze, jednak wyraźnie dominuje stanowisko, że jego zasadnicza funkcja polega na wyrażeniu woli (intencji) stron zawarcia w przyszłości określonej, definitywnej umowy, z reguły po odpowiednim okresie negocjacyjnym. List intencyjny może przede wszystkim określać reguły dłuższej współpracy stron przy realizacji odpowiedniego zadania inwestycyjnego. W niektórych systemach prawnych list intencyjny został uregulowany nawet jako postać zabezpieczenia osobistego (np. art. 2322 kodeksu cywilnego francuskiego).".
To nie jest umowa przedwstępna
List intencyjny wyraża więc jedynie stan gotowości strony/stron, by zawrzeć umowę. Strona, która wyraża w liście intencyjnym zamiar zawarcia określonej umowy, dokonania określonej transakcji, informuje jedynie o takim prawdopodobieństwie, czyli o wstępnym pozytywnym podejściu do zagadnienia przedstawionego w liście; nie jest to jednak ostateczna decyzja w tym względzie. Także wstępnie wskazane w liście przez daną stronę warunki danej umowy czy transakcji nie mają charakteru wiążącego.
Z listu intencyjnego nie wynikają więc zobowiązania do zawarcia umowy, co odróżnia typowy list intencyjny od umowy przedwstępnej i co do zasady nie może być mylone z ofertą w rozumieniu polskiego kodeksu cywilnego. Nie można jednak wykluczyć, że pod pojęciem listu intencyjnego, czy też w jego treści będzie się kryło oświadczenie woli mające postać oferty, która zostanie następnie przyjęta przez adresata listu.
Dobre narzędzie
Niemniej jednak pomimo braku charakteru obligacyjnego, braku obowiązku negocjujących stron do zawarcia umowy, trudno odmówić im całkowicie znaczenia prawnego. Przede wszystkim należy wskazać, że dokumenty te ułatwiają ustalenie początku negocjacji. Są „narzędziem" porządkującym, systematyzującym i niewątpliwie usprawniającym profesjonalny obrót gospodarczy.
Zobowiązanie do lojalności
W literaturze przedmiotu podnosi się, że bezpieczeństwo obrotu gospodarczego wymaga, aby strony podpisujące list intencyjny poważnie traktowały obowiązki w nim zawarte. Od momentu podpisania listu intencyjnego pertraktujące strony są zobowiązane do lojalnego i uczciwego postępowania (art. 72 § 2 k.c.). W przypadku naruszenia tego obowiązku można pociągnąć stronę do odpowiedzialności odszkodowawczej za tzw. winę w kontraktowaniu (culpa in contrahendo). Obowiązek naprawienia powstałej szkody wynika z przepisu art. 415 k.c. W liście intencyjnym strony mogą również m.in. wskazać, jakie będą konsekwencje negocjowania w złej wierze, np. przewidzieć zwrot kosztów poniesionych przez stronę podczas negocjacji.
Istotną rolę odgrywają również klauzule dobrych obyczajów czy uczciwości w obrocie. Pojęcia „lojalności", dobrej wiary funkcjonują w nauce prawa i są niejednokrotnie wykorzystywane w orzecznictwie sądów. Zobowiązanie stron, że „w dobrej wierze" dołożą wszelkich starań, aby negocjacje zakończyły się sukcesem (tzn. podpisaniem umowy) nie kreuje, co prawda, „zobowiązania rezultatu", z całą pewnością jest to jednak „zobowiązanie starannego działania", z którego można czynić użytek w skutecznym egzekwowaniu praw strony, która w związku z działaniem swego kontrahenta poniosła szkodę.