- Szef konsekwentnie pomija jednego z pracowników przy kierowaniu na szkolenia, za które płaci. Jest to spowodowane niechęcią do tej osoby. Do szkoleń typuje inne osoby zatrudnione na tym samych stanowisku i z tym samym wykształceniem. Czy takie różnicowanie jest zgodne z prawem? – pyta czytelnik.
Nie.
Zachowanie pracodawcy nosi znamiona dyskryminacji. Zgodnie z art. 18
3a
§ 1 kodeksu pracy pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. W szczególności nie można różnicować ich uprawnień ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także z uwagi na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy. Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z wymienionych przyczyn.