Zadośćuczynienie nie tylko powinno rekompensować wydatki majątkowe w postaci kosztów koniecznego leczenia czy niekiedy także np. pokrycia kosztów przekwalifikowania się, a nawet przyznania renty w razie utraty zdolności do pracy wskutek mobbingu, ale też może wymagać naprawienia poczucia krzywdy w niematerialnych sferach psychicznej i psychologicznej poszkodowanego (wyrok SN z 21 czerwca 2013 r., III BP 4/12).
Natomiast odszkodowanie nie niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę przysługuje podwładnemu, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę (art. 943 § 4 k.p.). Rozwiązanie kontraktu powinno nastąpić na piśmie z wyraźnym wskazaniem mobbingu jako przyczyny decyzji etatowca (art. 943 § 5 k.p.). Do uzyskania odszkodowania nie jest konieczne wykazanie przez pracownika rozstroju zdrowia.
Z kolei podwładny, u którego mobbing nie spowodował rozstroju zdrowia i który nie rozwiązał umowy o pracę na podstawie art. 943 § 4 i 5 k.p., może dochodzić roszczeń nie za mobbing, lecz jedynie z tytułu wyrządzenia szkody na ogólnych zasadach, czyli na podstawie art. 415 k.c. (zob. postanowienie SN z 4 marca 2013 r., I PK 301/12).
Poszkodowany otrzyma odszkodowanie czy zadośćuczynienie z tytułu mobbingu zarówno wtedy, gdy pracodawca będący osobą fizyczną – np. osoba prowadząca działalność gospodarczą – sam go stosuje, jak i wtedy, gdy nagannego zachowania dopuszcza się zatrudniony kierownik czy inny podwładny. Oczywiście kosztami mobbingu zakład ma prawo obciążyć sprawcę z tytułu jego odpowiedzialności materialnej.
Odpowiedzialność pracodawcy za nękanie nie zależy od jego winy, lecz jest oparta na zasadzie ryzyka. Szefostwo odpowiada zatem za zachowania swoich podwładnych. Oznacza to, że nawet dołożenie należytej staranności w walce z mobbingiem nie zwalnia firmy od wypłaty odszkodowania czy zadośćuczynienia ofierze nękania.
Przeciwdziałanie temu zjawisku przez wprowadzenie polityki antymobbingowej przynosi jednak wymierne efekty. Przede wszystkim prawidłowo funkcjonujące reguły oznaczają zakończenie sprawy na etapie przedsądowym, co zmniejsza koszty. Poza tym pozwalają na zatrzymanie nękania na wcześniejszym etapie, co oznacza mniejsze cierpienia ofiary, a w konsekwencji także mniejsze zadośćuczynienie. Umożliwiają też sprawną pomoc mobbingowanemu i ponowne włączenie go w działanie firmy.