Kłopot rodzi art. 32 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych. Zmieniony w 2003 r. miał powodować, że po zmianie pracodawcy prowadzącego zakład działacz dotychczasowej zakładowej organizacji związkowej jest chroniony przed zwolnieniem jeszcze przez wiele lat po transferze firmy. Eksperci związków zawodowych zwracają jednak uwagę na groźbę nadużyć. Przedstawiciele nauki widzą jednak rozwiązania problemu.
Przed 2003 r. art. 23 chronił on działaczy związkowych na czas trwania kadencji, a także rok po jej wygaśnięciu. W razie zmiany właściciela zakładu organizacje związkowe działające w firmie niekiedy przestawały istnieć. Wtedy dawny związkowiec był chroniony przez rok.
Po zmianie przepisów działacze są chronieni na czas określony uchwałą zarządu zakładowej organizacji związkowej, a dopiero po upływie okresu z uchwały – przez maksymalnie rok.
– Obecnie ochrona związkowców nie jest związana z kadencją, a zatem nie kończy się z przejściem do nowego pracodawcy. W zasadzie powinna więc trwać i trwać – mówi Ewa Podgórska-Rakiel, ekspert NSZZ „Solidarność".
Taka interpretacja ma być związana z art. 6 ust. 2 unijnej dyrektywy 2001/23/WE. Nakazuje ona w dalszym ciągu chronić związkowców po transferze ich zakładu, zgodnie z przepisami krajowymi.