Wezwanie z urlopu przez szefa to rzecz święta. Pracownik musi na nie zareagować ?i wrócić choćby z najdalszego zakątka ziemi. Inaczej niewykluczona jest nawet utrata posady. Nie pomoże wtedy tłumaczenie, że jego wniosek dotyczył urlopu na żądanie (cztery dni w roku kalendarzowym – art. 1672 i 1673 k.p.). ?W tym zakresie nie jest on wyjęty spod ogólnych przepisów. Zgodnie jednak z opiniami specjalistów i Państwowej Inspekcji Pracy powody odwołania z takiego urlopu muszą być zdecydowanie bardziej istotne niż przy tzw. normalnym urlopie.
Odmienne traktowanie puli wakacji na żądanie dotyczy tylko zaległości z ubiegłych lat. Choć ten urlop nie przechodzi na kolejny rok, nie trzeba go wykorzystać do 30 września kolejnego roku. Wynika to ?z art. 168 k.p., który szczegółowo opisuje zasady udzielania zaległego wypoczynku. Niewykorzystane cztery dni na żądanie z lat ubiegłych można wybrać do czasu, gdy się nie przedawnią, tj. w kolejnych trzech latach. Całkowicie zgodnie z prawem jest zatem mieć 12 dni niewykorzystanego urlopu na żądanie z trzech ostatnich lat. Takie zaległości nie są wykroczeniem przeciwko prawom pracownika i nie grozi za to grzywna od inspektora pracy.
Do końca grudnia
Gorzej z żądaniem takiego nagłego urlopu ma debiutujący etatowiec. Musi na niego zapracować, podobnie jak na inny rodzaj gwarantowanego wolnego na coroczną regenerację sił. Wobec rozpoczynającego pracę stosuje się bowiem art. 153 k.p. Wskazuje on, że ten, kto podejmuje pierwsze ?w życiu zatrudnienie w roku kalendarzowym, w którym to nastąpiło, nabywa prawo do urlopu z upływem każdego miesiąca pracy w wysokości 1/12 wymiaru urlopu przysługującego mu po przepracowaniu roku (czyli 20 dni). Może zatem wypoczywać po przepracowaniu każdego miesiąca, bo pierwszy urlop w karierze zawodowej należy się z dołu. Po miesiącu zatrudnienia będzie mieć tylko 1,66 dnia wakacji. Ale ten, kto zaangażuje się np. w połowie grudnia, urlopowo w ogóle pracuje na darmo. Nie nabędzie prawa do wakacji jako debiutant, natomiast już po sylwestrze (jeśli nadal będzie na etacie) zyskuje normalną 20-dniową pulę. Może ją wybrać od razu i w całości nawet 1 stycznia. Zapewnia mu to art. 153 § 2 k.p.
Piotr ?Wojciechowski, adwokat, ekspert prawa pracy, ?of counsel Raczkowski ?i Wspólnicy sp.k.
Sztuka równego traktowania
Zasadą jest, że urlop wypoczynkowy dla zaangażowanych ?w niepełnym wymiarze czasu pracy zmniejsza się do takiej proporcji, która zależy od wymiaru etatu, na który pracownika zatrudniono. Przykładowo u pracującego na pół etatu jego wymiar urlopu wynosi dziesięć lub 13 dni, tj. dziesięć dla tego, kto miałby 20 dni, gdyby wykonywał obowiązki w pełnym wymiarze, a 13 dla tego, który miałby 26 dni wypoczynku na cały etat.