Inaczej mówiąc, zakazowi stosowania dodatkowych opłat promocyjnych nie podlegają towary kupowane przez sklep do własnej produkcji czy przetworzenia.
Kwestia ta wynikła w sprawie przeciwko Tesco (Polska), którą wytoczyła spółka Concord z Olsztynka, dostarczająca mąkę do tej sieci hipermarketów. Domagała się zapłaty 2,5 mln zł, które zakwalifikowała jako niedopuszczalne prawem opłaty półkowe.
Na kwotę tę składały się potrącone z ceny rabaty uzależnione od wielkości dostaw, za promocje mąki gospodyni, wreszcie za możliwość korzystania z systemu komputerowego monitorującego dostawy i stan magazynów.
Zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w szczególności przez pobieranie innych niż marża opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży, jest czynem nieuczciwej konkurencji. W razie jego stwierdzenia poszkodowany ma prawo żądać wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści (art. 18).
Tyle że dostarczana mąka, zresztą w dużych workach, była przeznaczona do wypieku pieczywa w piekarniach hipermarketów Tesco, oczywiście na sprzedaż.