Stacje demontażu pojazdów utrzymują się m.in. ze sprzedaży części samochodowych wymontowanych z aut wycofanych z eksploatacji. Rozgorzała jednak dyskusja, czy takie części są odpadami, a ich montowanie w innych autach jest legalne.
Dyskusję wywołało stanowisko przedstawicieli Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych. Wskazują w nim, że używane części zamontowane w innych autach mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Okazuje się, że przepisy ruchu drogowego zabraniają stosowania w pojeździe części wymontowanych z samochodów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu lub szkodzi środowisku.
– Taki pojazd nie powinien zostać dopuszczony do ruchu. Weryfikatorem ma być badanie techniczne w stacji kontroli pojazdów. W praktyce przepis jest martwy. Diagności zazwyczaj nie mają możliwości sprawdzenia podczas oględzin, że takie podzespoły zostały zamontowane – mówi Rafał Szczerbicki, radca prawny w kancelarii SKP-LEX.
Wykaz części, których nie wolno montować, określa rozporządzenie do prawa o ruchu drogowym. Wymienia ono m.in. poduszki powietrzne, klocki i zaciski hamulcowe, tłumiki układu wydechowego czy przewody paliwowe. Nie ma tu jednak wszystkich części. I Ministerstwo Środowiska wskazuje, że te, które są wymienione w tym rozporządzeniu, po ich wymontowaniu stają się odpadami. A pozostałe nie.