Nowa ustawa antykryzysowa czeka już tylko na podpis prezydenta. Wejdzie w życie prawdopodobnie już na początku listopada.
Przedsiębiorcom do końca roku zostanie więc bardzo mało czasu, aby wykorzystać pierwszą pulę pieniędzy przeznaczoną przez rząd na ratowanie miejsc pracy. Będzie to 200 mln zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na dofinansowania do wynagrodzeń i kolejne 50 mln zł z Funduszu Pracy na szkolenia pracowników. Te środki pozostaną do dyspozycji przedsiębiorców tylko przez niecałe dwa miesiące.
O tym, która firma dostanie wsparcie, zadecyduje kolejność składania wniosków.
Procedura uzyskiwania wsparcia została zaś maksymalnie uproszczona. Wojewódzki Urząd Pracy, do którego mają trafić wnioski o przyznanie dotacji w wysokości 1107 zł na każdego pracownika, dostanie tylko siedem dni na rozpatrzenie wniosku. Jak udało się nam ustalić, urzędnicy WUP są już przygotowani do udzielania pomocy.
Ryzyko na piękne oczy
Z projektu rozporządzenia wykonawczego do ustawy wynika, że przedsiębiorcy do uzyskania wsparcia wystarczy m.in. zwykłe oświadczenie o tym, że nastąpił u niego wymagany przez przepisy 15-proc. spadek obrotów i że nie spełnia przesłanek ogłoszenia upadłości.