Gwarantuje to przepis ustawowy, a nie rozwiązania przyjęte w zakładzie.
Od lat pracodawcy borykają się z problemem wynikającym z konstrukcji doby pracowniczej. Chodzi o wyłączenie możliwości planowania pracy od godziny poprzedzającej godzinę rozpoczęcia pracy poprzedniego dnia.
Przykład
Zgodnie z harmonogramem czasu pracy etatowiec rozpoczyna pracę o 8, a kolejnego dnia o 7. W obu dniach pracuje po 8 godzin. W tym wypadku szef zaplanował pracę w godzinach nadliczbowych.
Doba pracownicza rozpoczęta o 8 kończy się dopiero o 8 kolejnego dnia kalendarzowego. Praca od 7 do 8 to zatem przekroczenie dobowej normy czasu pracy, a planowanie nadgodzin w harmonogramach jest co do zasady niedopuszczalne.