„Rażąco niska cena oferty to taka cena, która nie gwarantuje wykonawcy pokrycia kosztów wykonania danego zamówienia z wynagrodzenia otrzymanego od zamawiającego" (KIO 2856/12). Nie jest ważne, czy ten brak środków na realizację zamówienia będzie „rażący" np. wynoszący kilkadziesiąt procent, czy też będzie stosunkowo niewielki.
Jednak nie wystarczy także obliczyć, jaka cena w przypadku danego zamówienia pozwala na pokrycie kosztów. Tym bardziej że Izba wielokrotnie wskazuje, że nie może być mowy o żadnym automatyzmie. „Brak jest podstaw do określenia z góry, że pewna procentowo określona różnica kwestionowanej ceny ofertowej w stosunku do wartości zamówienia oszacowanej przez zamawiającego czy też w stosunku do innych ofert uprawnia do stwierdzenia, iż mamy do czynienia z rażąco niską ceną" (KIO 160/11).
Indywidualna ocena
Każda sytuacja musi być oceniana indywidualnie. I to nie tylko w stosunku do każdego zamówienia, ale i każdego biorącego udział w postępowaniu. Bowiem taka sama wysokość ceny w ofertach, u jednego wykonawcy może nie pokrywać kosztów wykonania tego zamówienia, a u innego nie tylko pokrywać koszty, ale jeszcze zapewniać zysk.
Dlatego tak ważne są wyjaśnienia składane przez wykonawcę. Zamawiający nie może zrezygnować z dania szansy przedsiębiorcy do wytłumaczenia, w jaki sposób obliczył kontrowersyjną cenę. Nie może z tego zrezygnować, nawet jeśli ma „podejrzenie graniczące z pewnością", że cena jest rażąco niska. Taki pogląd wyraziła Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku 601/12.
Podkreśliła, że „procedura badania i ustalania ceny rażąco niskiej przebiega w ten sposób, iż nawet przy podejrzeniu graniczącym z pewnością powstania należycie uzasadnionego domniemania faktycznego czy nawet zgromadzeniu stosownych dowodów, iż zaoferowana cena spełnia cechy ceny o takim charakterze, zamawiający musi na podstawie przepisu art. 90 ust. 1 ustawy – Prawo zamówień publicznych dać wykonawcy szansę wykazania okoliczności ekskulpujących".