- Prowadzę duże gospodarstwo hodowli zwierząt. Podczas kontroli powiatowy lekarz weterynarii wykrył w paszy stosowanej do karmienia zwierząt obecność niedozwolonych białek pochodzenia zwierzęcego. Podczas ponownych badań paszy nie wykryto tej substancji. Pomimo to powiatowy lekarz weterynarii nałożył na mnie obowiązek uzyskania jego zgody na wyprowadzenie zwierząt do rzeźni. Ponadto nałożył nakaz, aby produkty pochodzące z tych zwierząt zostały zagospodarowane jako produkt uboczny. Czy wynik jednego badania może być powodem tak surowej sankcji? – pyta czytelnik.
Właściwe służby weterynaryjne są zmuszone nawet, przypadku jednorazowego stwierdzenia w stosowanej do karmienia paszy niedozwolonego składnika do zastosowania względem hodowcy właściwych środków zaradczych. Działania te mają zapobiegać niepożądanym skutkom zjedzenia niewłaściwej karmy przez zwierzęta hodowane z przeznaczeniem do spożycia przez ludzi.
Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyroku z 24 kwietnia 2013 r. (I GSK 524/11, www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Białostocki sąd podkreślił w powyższym orzeczeniu, że przepisy prawa paszowego i żywieniowego nie uzależniają konieczności stosowania sankcji od wielokrotności stwierdzenia naruszenia wymagań ustawowych ani od oceny stanu zdrowia zwierząt karmionych paszą, w której stwierdzono niedozwolony składnik.
Dla odpowiedzialności administracyjnej obojętne są także okoliczności, w których doszło do skażenia żywności dla zwierząt. Sankcja może być zatem skutkiem działania zawinionego przez hodowcę lub przypadkowego, którego nie można było przewidzieć czy mu zapobiec. Świadomość działania hodowcy (zawinienie) ma jedynie znaczenie przy stosowaniu sankcji karnych.