Przedłożony do uzgodnień projekt zmiany prawa zamówień publicznych (pzp) zakłada podniesienie progu stosowania przepisów tej ustawy z 14 tys. euro do 20 tys. euro. Urząd Zamówień Publicznych, autor nowelizacji, wskazuje, że ok. 10 proc. zamówień udzielanych do tej pory będzie wyjętych spod reżimu stosowania ustawy pzp. Dotyczyć ich będą jedynie wewnętrzne regulacje jednostek budżetowych.
– Podniesienie progu stosowania ustawy wydaje się dobrym pomysłem. Pozwoli niektórym zamawiającym efektywniej zarządzać własnymi potrzebami i finansami – twierdzi Ewelina Bordzoł, ekspert ds. zamówień publicznych w Kancelarii Radców Prawnych Ćwik i Partnerzy.
Finansowane tylko z publicznych środków badania powinny podlegać regułom zamówień
W ostatnim czasie ze środowiska naukowego płynęły jednak głosy niezadowolenia z konieczności stosowania procedur przewidzianych w pzp, a w szczególności progów. M.in. Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich wskazywała zbytnią biurokratyzację w zamówieniach na badania. Naukowcy podnosili też kwestie odpowiedniego i nienaruszającego zasady zachowania uczciwej konkurencji opisu przedmiotu zamówienia, wydłużenia terminu zakupów w związku z koniecznością stosowania przepisów pzp oraz nieprzewidywalności co do dalszych niezbędnych elementów (np. odczynników czy programów).
– Należy zauważyć, że jedno istotne wyłączenie stosowania reżimu ustawy dla badań naukowych zostało przewidziane w art. 4 pkt 3 lit. e pzp – mówi Ewelina Bordzoł. Przepis ten wskazuje, że przepisów ustawy nie stosuje się wówczas, gdy przedmiotem zamówienia są usługi w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych oraz świadczenie usług badawczych, które nie są w całości opłacane przez zamawiającego lub których rezultaty nie stanowią wyłącznie jego własności.