Nawet jeśli pracodawca ustali z pracownikiem, że w danym roku wykorzysta dni wypoczynku, do których jeszcze nie nabył prawa, nie zmniejsza to jego przyszłorocznej puli urlopowej.
- W grudniu ubiegłego roku jedna z zatrudnionych zgłosiła się do mnie z wnioskiem o udzielenie wolnego w okres pomiędzy świętami a Nowym Rokiem. Wykorzystała już jednak wcześniej wszystkie z 26 dni urlopu. Uzgodniłem z nią, że na te 4 dni (24, 27, 28 i 31 grudnia 2012 r.) weźmie urlop „akonto" z puli na następny rok. Podwładna teraz jednak twierdzi, że pomimo naszych uzgodnień, i tak w 2013 r. przysługuje jej 26 dni urlopu. Czy ma rację?
Tak.
Z opisanej sytuacji wynika, że zatrudniona ma rację. W bieżącym roku ma prawo do pełnych 26 dni urlopu i tyle wolnego pracodawca powinien jej pozwolić wykorzystać.
Pracownik nabywa prawo do rocznego urlopu wypoczynkowego (w wymiarze 20 lub 26 dni) wraz z początkiem każdego roku kalendarzowego. Gwarantuje to kodeks pracy i nie można zatrudnionego w żaden sposób tego uprawnienia pozbawić. Jakiekolwiek wcześniejsze ustalenia między szefem a podwładnym nie mają wpływu na liczbę dni wolnego, które w danym roku może wykorzystać zatrudniony. Nawet jeżeli strony ustalą, że w poprzednim roku pracodawca udzieli urlopu już z noworocznej puli, to i tak zatrudniony może się domagać pełnych 26 dni wypoczynku w następnym roku.