Polscy pracodawcy należący do międzynarodowych grup kapitałowych coraz częściej wprowadzają programy „whistleblowing”. Pozwalają one podwładnym zgłaszać dostrzeżone w spółce nieprawidłowości. Zatrudnieni wskazują niedociągnięcia prawne, organizacyjne i etyczne. Zazwyczaj odbywa się to anonimowo - pracownik nie musi ujawniać swojej tożsamości. Nierzadko wiąże się to z doniesieniem na zachowanie kolegi.
Pomijając zagadnienia z zakresu ochrony danych osobowych, wprowadzenie takiego regulaminu wiąże się także z prawem pracy. Dotyczy to zwłaszcza tego, czy treść tego programu należy skonsultować z działającą w firmie radą pracowników lub związkami zawodowymi?
Uważam, że nie ma formalnego obowiązku informowania rady pracowników o zamiarze wprowadzenia takiej regulacji w zakładzie. Tym bardziej nie trzeba z nią konsultować jej treści.
W myśl ogólnych przepisów radę pracowników należy poinformować o zamiarze wprowadzenia w zakładzie istotnej zmiany w organizacji pracy. Ustalenie zaś wewnętrznych zasad sygnalizowania nieprawidłowości przez załogę taką zmianą nie jest. Po pierwsze, trudno tu mówić o tym, że w ogóle mamy do czynienia z jakąś zmianą organizacyjną.
Ustalenie tego regulaminu wprowadza nową jakość w kulturze organizacyjnej, ale porządek pracy, co do zasady, nie zmienia się. Po drugie, nawet zakładając, że jest to zmiana organizacyjna, nie jest ona istotna. Jednoznaczne przesądzenie tego na pewno jest trudne, zwłaszcza że treści takich regulaminów nie określają przepisy ogólne - mogą być one odmienne u różnych pracodawców.