Oznacza to, że zaświadczenia o braku karalności można zażądać jedynie w sytuacji, gdy ustawa przewiduje zatrudnianie osób niekaranych, np. przy rekrutacji osób na stanowiska w służbie cywilnej.
Przykład
Pracodawca chce zatrudnić sprzedawcę w sklepie spożywczym. Mając złe doświadczenia z pracownikami podkradającymi towar, wymaga od kandydatów przedstawienia zaświadczenia o niekaralności, aby uniknąć zatrudnienia kogoś z kryminalną przeszłością.
Jego działanie jest bezprawne. Przepisy prawne nie przewidują obowiązku przedstawiania zaświadczenia o niekaralności przy zatrudnianiu na stanowisko sprzedawcy.
Dwuznaczny wpis zamknie drzwi
Kandydat na pracownika i pracodawca do momentu zatrudnienia prowadzą negocjacje na zasadzie swobody umów i autonomii woli. Oznacza to, że pracodawca może odmówić zatrudnienia kandydata, który nie spodobał mu się ze względu na zawartość profilu na Facebooku, jeżeli profil ten był ogólnie dostępny.
Przykład
Pracodawca zobaczył na zdjęciach na profilu na Facebooku zdjęcia kandydatki na opiekunkę przedszkolną, na których widać, że jest ona częstym gościem zakrapianych imprez i prowadzi intensywne życie nocne.
Bazując na tych informacjach podjął decyzję o niezatrudnianiu jej w prowadzonym przez siebie przedszkolu. Działanie pracodawcy jest dozwolone.
Pomocne media społecznościowe
Z uwagi na opisane ograniczenia w pozyskaniu informacji o potencjalnych pracownikach, pracodawcy poszukują innych kanałów dotarcia do nich. Współcześnie dostępne narzędzia mogą okazać się pomocne, szczególnie kiedy kandydat na pracownika niefrasobliwie obnażył się w Internecie i nie zadbał o zabezpieczenie danych, które umieścił na portalach ogólnie dostępnych.
Nikogo nie dziwni już zaglądanie przez potencjalnego pracodawcę na portale zorientowane na budowanie kariery, takie jak Goldenline czy Linkedin, które z założenia mają być kopalnią informacji z zakresu profesjonalnej sfery życia potencjalnych kandydatów. Co ciekawe, pracodawcy coraz częściej chcą się dowiedzieć czegoś o kandydacie, co nie zostało przygotowane na potrzeby rekrutacji i to właśnie Facebook staje się bazą wiedzy o prawdziwym obliczu kandydata.
Dane umieszczone na portalach społecznościowych, jeżeli są ogólnodostępne, tzn. nie zostały zablokowane przez danego użytkownika przed dostępem osób niepowołanych, mogą stanowić ciekawe źródło informacji o kandydacie, i to otrzymanych w sposób legalny. Upublicznienie ich powoduje wyłączenie mechanizmów ochronnych przewidzianych ustawą o ochronie danych osobowych.
Autorka jest prawnikiem w kancelarii Baker & McKenzie, Krzyżanowski i Wspólnicy