Osoby zakładające spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością często chcą się ochronić przed zbyciem przez wspólnika/wspólników służących im udziałów na rzecz osób trzecich. Nie zawsze bowiem godzą się, aby z dnia na dzień ich wspólnikami zostały zupełnie obce im osoby.
Często w tym celu założyciele formułują w umowie spółki postanowienie przyznające prawo pierwokupu wszystkim pozostałym wspólnikom. Na ogół jednak świadomość, jakie w istocie skutki zapis taki wywołuje, a przede wszystkim do jakiego stopnia jest on skutecznym narzędziem ochrony – jest u założycieli bardzo niska. Tymczasem prawo pierwokupu zostało zdefiniowane w przepisie art. 596 kodeksu cywilnego jako służące jednej ze stron pierwszeństwo kupna oznaczonej rzeczy na wypadek, gdyby druga strona sprzedała rzecz osobie trzeciej.
W takim przypadku umowa sprzedaży na rzecz osoby trzeciej może zostać zawarta tylko pod warunkiem, że uprawniony do pierwokupu swojego prawa nie wykona. Przez wykonanie prawa pierwokupu dochodzi do skutku między zobowiązanym a uprawnionym umowa sprzedaży tej samej treści, co umowa zawarta przez zobowiązanego z osobą trzecią.
Z powołanego przepisu wynika, że prawo pierwokupu nie znajduje w ogóle zastosowania, gdy zbycie udziałów w spółce z o.o. miałoby polegać na ich darowiźnie, zamianie lub na wniesieniu ich aportem do spółki prawa handlowego. Należy następnie zwrócić uwagę na skutki naruszenia prawa pierwokupu. Zgodnie z art. 599 k.c. jeżeli zobowiązany z tytułu prawa pierwokupu sprzedał rzecz osobie trzeciej bezwarunkowo albo jeżeli nie zawiadomił uprawnionego o sprzedaży lub podał mu do wiadomości istotne postanowienia umowy sprzedaży niezgodnie z rzeczywistością, ponosi on odpowiedzialność za wynikłą stąd szkodę.
Sama umowa sprzedaży będzie zatem ważna. Jedynie w sytuacji, gdy prawo pierwokupu przysługuje z mocy ustawy Skarbowi Państwa lub jednostce samorządu terytorialnego, współwłaścicielowi albo dzierżawcy, sprzedaż dokonana bezwarunkowo jest nieważna.