Poszukiwanie pracowników to zadanie trudne, czasochłonne, a często finansowo obciążające pracodawcę, który zewnętrznym firmom zleca znalezienie najlepszego pretendenta na etat.
Nawet jeśli rekrutacja zakończy się pomyślnie, to wybrana osoba na kilka dni przed objęciem nowej posady może się rozmyślić. Pracodawca nie dość, że będzie musiał przeprowadzić ponowny nabór, to zazwyczaj poniesie niemałe koszty. Ustrzeże się ich, podpisując z wybranymi kandydatami umowy przedwstępne zawierające kary, gdy nie dojdzie do zawarcia pracowniczego kontraktu.
Dwie zasady
Na mocy art. 300 k.p. w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa pracy. Z pewnością zastosowanie kary umownej w samym angażu jest niezgodne z prawem pracy, ponieważ odpowiedzialność materialna pracownika jest ograniczona.
Odszkodowanie płacone przez niego pracodawcy ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, ale nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego zatrudnionemu w dniu wyrządzenia szkody.
Tu należy jeszcze wskazać inną zasadę prawa pracy – swobodę wykonywania pracy (art. 10 k.p.). Mogłoby się wydawać, że sprzeciwia się jej umowa przedwstępna, gdyż niejako przymusza kandydata do etatu. To jednak pogląd odosobniony, gdyż w momencie zawierania umowy przedwstępnej stosunek pracy jeszcze nie istnieje, dlatego ta zasada nie działa.