Zgodnie z kodeksem pracy wynagrodzenie powinno być wypłacane co najmniej raz w miesiącu, w stałym i określonym w umowie terminie. Pracodawca musi je wypłacić w ciągu pierwszych dziesięciu dni następnego miesiąca (art. 85 § 1 i 2 k. p.).
Nie w każdym jednak wypadku pracownik może od razu rozwiązać umowę z tego powodu. Jest to dopuszczalne tylko wówczas, gdy naruszenie to miało ciężki charakter.
Istotne naruszenie
O ciężkim naruszeniu obowiązków można mówić wtedy, kiedy pracodawca świadomie lub w wyniku rażącego niedbalstwa nie wywiązuje się z obowiązków wobec pracownika, wskutek czego naraża go na szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 listopada 2010 r., sygn. I PK 83/10). Otrzymanie wypłaty w terminie jest dość istotne, choćby z tego względu, że pracownik może nią dysponować i uregulować stałe zobowiązania, takie jak: czynsz za mieszkanie, rachunek za energię, rata kredytu itp.
Nie ma tu znaczenia, czy firma posiada środki finansowe na wypłatę wynagrodzeń, czy też nie. Trudności finansowe nie usprawiedliwiają opóźnień w wypłacie pensji, gdyż ryzyko prowadzonej działalności ponosi pracodawca, nie zaś zatrudnieni (wyrok SN z 4 kwietnia 2000 r., sygn. I PKN 516/99).
Pracodawca powinien płacić zatrudnionemu do dziesiątego dnia kolejnego miesiąca pracy