Przepisy kodeksu spółek handlowych (dalej: k.s.h.) odrębnie określają zakres odpowiedzialności wspólników w odniesieniu do każdej spółki osobowej (a więc jawnej, partnerskiej, komandytowej i komandytowo-akcyjnej). Zasada jest taka, że do każdej ze spółek stosuje się przepisy przewidziane w tym dziale k.s.h., który jej dotyczy. Jednak do spółki partnerskiej, komandytowej i komandytowo-akcyjnej – w zakresie, którego nie określają dotyczące ich regulacje – stosuje się odpowiednio przepisy o spółce jawnej.
W spółkach osobowych za zobowiązania spółki odpowiadają wspólnicy i to całym majątkiem. Od zasady tej oczywiście przewidzianych jest sporo wyjątków. I tak w spółce komandytowej ograniczona jest odpowiedzialność komandytariusza, a w komandytowo-akcyjnej – akcjonariusza. Z kolei w spółce partnerskiej pełna odpowiedzialność za zobowiązania spółki jest raczej wyjątkiem i wymaga do jej przyjęcia zgody wspólnika. Najpełniej zasady ponoszenia odpowiedzialności za zobowiązania spółki osobowej widać tylko w przypadku spółki jawnej.
Wszystko to ma swoje praktyczne konsekwencje. Warto je poznać, zanim zdecydujemy się założyć z innymi osobami jedną z wymienionych spółek bądź też przystąpić do niej jako wspólnik. Sporo ryzykujemy, zwłaszcza w tym drugim przypadku. To dlatego, że w wielu sytuacjach będziemy odpowiadali również za te długi, które powstały, zanim jeszcze się w spółce pojawiliśmy (czyli tak naprawdę za takie, w powstaniu których nie braliśmy udziału). Warto zatem przed podjęciem decyzji przejrzeć księgi spółki i nie wierzyć na słowo we wszystko, co mówią dotychczasowi wspólnicy.
Pamiętajmy też, że wierzyciel zyska możliwość egzekwowania przysługującego mu roszczenia z majątku wspólnika, nawet jeśli wcześniej nie złoży w sądzie przeciwko niemu pozwu. Wystarczy, że pozew skieruje przeciwko spółce. Gdy w procesie wykaże, że nie może zaspokoić się z majątku spółki, wykorzysta przeciwko wspólnikowi to orzeczenie, które zapadnie w odniesieniu do spółki. Pozwala na to kodeks postępowania cywilnego.
W myśl jego art. 778