§ 1 k.p. pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.
Ta lista przyczyn dyskryminacji jest otwarta. Oznacza to, że istnieje wiele innych niedozwolonych kryteriów oceny pracownika.
Decydujące o zatrudnieniu i przydatności na danym stanowisku powinny być wyłącznie takie elementy, jak umiejętności, wiedza, doświadczenie itp. W konsekwencji o użyteczności podwładnego nie może przesądzać to, że pali papierosy. Gdyby w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę szef wskazał taką przyczynę zwolnienia, w sporze sądowym ma nikłe szanse wygrać, a dodatkowo musi się liczyć z zapłatą odszkodowania.
Na podstawie art. 183d k.p. osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania nie niższego niż minimalne wynagrodzenie za pracę.
Miejsca bez dymka
Palenie w miejscu pracy reguluje ustawa z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (DzU z 1996 r. nr 10, poz. 55 ze zm., dalej ustawa). Zgodnie z jej art. 5a ust. 3 pkt 5 pracodawca może wyznaczyć palarnię na terenie zakładu.
Odnosząc się do pojazdów, ustawa zakazuje palenia w autobusach, tramwajach itp. Nie ma natomiast mowy o autach służbowych. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby i tu obowiązywał bezwzględny zakaz puszczania dymku. Niewątpliwie pracodawca może uznać samochód służbowy za miejsce pracy. W konsekwencji wolno mu zakazać palenia w pojazdach firmowych.