W zakresie nieuregulowanym przez ustawę do opisywanych procedur stosuje się przepisy kodeksu postępowania administracyjnego.
Nie ma szans
Ustawodawca przewidział także sytuacje, w których wniesienie sprzeciwu przez przedsiębiorcę nie jest możliwe. I tak nie może on z niego skorzystać, gdy przeprowadzenie konkretnej kontroli jest niezbędne dla przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia, przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego albo zabezpieczenia dowodów jego popełnienia.
Tak więc ustawodawca uznał, że proces sprawdzania stanu faktycznego w kontekście ewentualnego popełnienia przestępstwa lub wykroczenia nie powinien być utrudniany i zakłócany przez działania przedsiębiorcy.
Przykład
Urząd skarbowy przeprowadza kontrolę w przedsiębiorstwie X w związku z podejrzeniem zawyżenia kwoty naliczonego podatku VAT podlegającej zwrotowi.
W takiej sytuacji przedsiębiorca nie ma prawa skorzystać z instytucji sprzeciwu.
Sprzeciw nie może zostać wniesiony także wtedy, gdy kontrola działalności gospodarczej przedsiębiorców jest objęta szczególnymi przepisami (art. 84a pkt 1 – 7 ustawy). Ustawodawca przyjął rozwiązanie, zgodnie z którym kontrola działalności objętej szczególnymi przepisami powinna przebiegać w szczególnym reżimie, wobec nich nie ma zastosowania żadna z zasad chroniących przedsiębiorców zawarta w rozdziale 5 ustawy.
Komentuje Piotr Rogowiecki, ekspert Pracodawcy RP
Instytucja sprzeciwu funkcjonuje jeszcze zbyt krótko w naszym porządku prawnym, aby dokonać jej jednoznacznej oceny. Na pewno trzeba docenić samą jej ideę, czyli wyposażenie przedsiębiorców w instrument prawny, który pozwala na ponowne przeanalizowanie zgodności z prawem postępowania organu kontroli. Jednocześnie wydaje się, że zasadny jest postulat, aby sprzeciw był wnoszony do organu wyższego rzędu w stosunku do tego, który przeprowadza kontrolę. Dziś można uznać, że w obecnym stanie prawnym organ rozpatrujący sprzeciw jest sędzią we własnej sprawie.
Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że ostatnio zasady kontroli przedsiębiorstw zostały „ucywilizowane”. Dzięki nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej udało się skończyć z „resortowością” kontroli, która była główną bolączką biznesu.
Zjawisko to polegało na tym, że każdy organ kontroli prowadził czynności na podstawie innych przepisów. Brak jednolitych regulacji (a raczej ich przestrzegania) w tym zakresie rodził u przedsiębiorców poczucie niestabilności. Oni po prostu nie wiedzieli, jak się mają zachowywać. Do tego dochodziło, nadal obecne, poczucie wszechwładzy urzędników.
Przedsiębiorcy nie chcą po prostu zadzierać z urzędnikami, mając przeświadczenie, że jak będziesz się stawiał, to urzędnik skutecznie uprzykrzy ci życie. W tym kontekście instytucja sprzeciwu jest jeszcze ważniejsza, bo pozwala reagować szybko a rozstrzygnięcie zapada bez długotrwałej procedury sądowej. Ważne jednak jest, by przedsiębiorcy nie bali się z niej korzystać.
Zobacz więcej w serwisie:
Dobra Firma
»
Firma
»
Kontrola w firmie