Reklama

Termin na wniesienie odwołania do KIO

O tym, czy odwołanie wpłynęło w terminie, decyduje data jego dotarcia do prezesa Krajowej Izby Odwoławczej
Termin na wniesienie odwołania do KIO

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Chociaż od nowelizacji prawa zamówień publicznych, która zmieniła zasady wnoszenia odwołań, minęło półtora roku, nadal wielu przedsiębiorców traci szanse na rozpoznanie sporu przed KIO, gdyż nie dotrzymuje terminu. Wszystko przez to, że przez wiele lat o wniesieniu odwołania w terminie decydowała data nadania przesyłki poleconej na poczcie. Nieważne było, kiedy dotrze ono realnie do KIO.

Teraz decyduje chwila faktycznego dostarczenia odwołania do prezesa KIO (sygnatura akt KIO 1483/11).

Przypomniano to w postanowieniu dotyczącym przetargu na rewitalizację osiedla w Legionowie. Przedsiębiorca, który chciał zakwestionować wynik, dostał faks z rozstrzygnięciem 30 czerwca. Termin na wniesienie odwołania mijał więc 5 lipca. Tymczasem wpłynęło ono dopiero 12 lipca.

Skład orzekający, odwołując się do jednolitej linii orzeczniczej, odrzucił odwołanie (sygnatura akt KIO 1483/11).

- Po nowelizacji ustawy z 2 grudnia 2009 r. w celu zachowania terminu na wniesienie odwołania konieczne jest faktyczne doręczenie go prezesowi KIO w ustawowym terminie. W prawie zamówień publicznych nie ma domniemania, iż złożenie odwołania w placówce pocztowej operatora publicznego jest równoznaczne z jego wniesieniem - uzasadniła postanowienie przewodnicząca Katarzyna Ronikier - Dolańska.

Reklama
Reklama

Zobacz więcej w serwisie:

Dobra Firma

»

Firma

»

Zamówienia publiczne

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama