Pracodawca, który chciałby rozstać się z pracownikiem, często nie potrafi wskazać przyczyn uzasadniających wręczenie wypowiedzenia. Podejmuje więc różne, z pozoru legalne, działania, których celem ma być zmuszenie podwładnego do odejścia.
Przepisy wyznaczają granice
W praktyce chodzi o ingerencję w dotychczasowe obowiązki zatrudnionego. W takiej sytuacji bardzo łatwo narazić się na zarzut mobbingu.
Na podstawie art. 29 kodeksu pracy umowa o pracę powinna wskazywać m.in. rodzaj pracy. Pod tym pojęciem należy rozumieć zajmowane stanowisko, np. kierowca, sekretarka, ogrodnik itp. Rodzaj pracy z reguły jest szczegółowo wskazany w zakresie obowiązków.
To niewątpliwie określa ramy stosunku pracy, zwłaszcza że zgodnie z art. 22 § 1 kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy.
Ponadto pracownik musi wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę (art. 100 k.p.).