Reklama

Inspekcja pracy zamieni na etat i zlecenie, i działalność - projekt Lewicy

W dniu, w którym Lewica poparła rząd w głosowaniu nad unijnym wsparciem, do prac parlamentarnych trafiły przepisy jej autorstwa wzmacniające uprawnienia inspektorów pracy.
Inspekcja pracy zamieni na etat i zlecenie, i działalność - projekt Lewicy

Foto: Adobe Stock

Przygotowany przez Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewicy projekt zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy i kodeksu postępowania cywilnego wpłynął do Sejmu i został zarejestrowany pod numerem druku 1134 dokładnie 14 kwietnia. Już 4 maja został skierowany do pierwszego czytania. W tym dniu Lewica poparła PiS podczas głosowania nad Krajowym Planem Odbudowy. Zdaniem ekspertów to nieprzypadkowa zbieżność dat.

Projekt przewiduje wzmocnienie uprawnień inspektorów pracy przez wyposażenie ich w prawo do wydawania decyzji administracyjnych zmieniających kontrakt cywilnoprawny łączący zatrudnionego z przedsiębiorcą na umowę o pracę. Ten pomysł powstał w PIP już kilka lat temu, jednak do tej pory leżał w rządowych szufladach. Teraz może się okazać, że głosami Lewicy i PiS wejdzie w życie. Po zmianach to pracodawcy będą musieli dowodzić przed sądem, że prawidłowo zastosowali kontrakt cywilnoprawny zamiast etatu przy zatrudnianiu zleceniobiorcy czy podejmowaniu współpracy z osobą prowadzącą własną działalność gospodarczą.

– Lewica chce skończyć z patologią śmieciowego zatrudnienia. Każdy, kto pracuje pod nadzorem, w miejscu i czasie określonym przez szefa, ma prawo do umowy o pracę. Ludzie, których wypchnięto na śmieciówki, powinni mieć normalne urlopy, odpoczynek, pełnię świadczeń. Uważamy, że trzeba dać inspektorom pracy nowe narzędzia, by skutecznie dbali o przestrzeganie prawa pracy. Obiecaliśmy wyborcom, że złożymy taką ustawę w Sejmie, i dotrzymujemy słowa – mówi Adrian Zandberg z Lewicy, sejmowy sprawozdawca noweli. – Rozmawiamy o problemie śmieciówek z posłami z wszystkich partii. Wspiera nas OPZZ, mamy pozytywne sygnały od posłów wywodzących się z Solidarności. Gdyby udało się w tej sprawie zbudować większość ponad podziałami politycznymi, byłoby to z pożytkiem dla tysięcy polskich pracowników.

– Ten projekt to obosieczny miecz – komentuje Rafał Kania, partner w kancelarii Sendero. – Tam, gdzie jest podległość i są wydawane polecenia, nie ma wątpliwości, że powinien być etat. Zmiana ta może więc sprawdzić się w walce z tzw. leasingiem pracowników. Jednak w zawodach wymagających swobody działania może się okazać, że zatrudnieni na kontraktach zostaną ubrani przez inspektorów w etaty, choć nie będą tym zainteresowani.

– Wątpliwości pracodawców budzi kwestia oddania organom administracji decyzji o formie zatrudnienia. Do tej pory było to wyłącznie efektem uzgodnienia między przedsiębiorcą a zatrudnionym – dodaje Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan.

Reklama
Reklama

– Zabiegaliśmy o takie wzmocnienie PIP od dawna – mówi z kolei Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ. – Zmieni to układ sił i to pracodawca będzie musiał udowadniać przed sądem, że prawidłowo stosuje kontrakty cywilnoprawne.

Etap legislacyjny: przed I czytaniem w Sejmie

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama