Chodzi zwłaszcza o sytuacje, gdy pracodawca zalega z wypłatą wynagrodzenia. Szef "S" Piotr Duda złożył u głównego inspektora pracy propozycje zmian przepisów.
- Naszym zdaniem umożliwienie pracownikom dochodzenia zaległych wynagrodzeń w trybie pozwów zbiorowych pozwoliłoby uprościć i przyspieszyć procedury sądowe - mówi Anna Reda, ekspert NSZZ "Solidarność". Reprezentantem interesów pracowników w takim procesie mógłby być przedstawiciel związku zawodowego, np. związkowy prawnik.
"S" postuluje też rozszerzenie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy. Chodzi o danie jej możliwości przygotowania i popierania przed sądem aktu oskarżenia w sprawie przestępstwa przeciwko prawom pracownika. Obecnie PIP ma takie uprawnienia jedynie w sprawach o wykroczenia, a przestępstwami zajmuje się policja lub prokurator. Zdaniem "S" inspektorzy lepiej znają się na specyfice prawa pracy i łatwiej będzie im ocenić, czy w danym wypadku doszło do naruszenia praw pracowniczych.
Poza tym, by zwiększyć nacisk na nieuczciwych pracodawców, związkowcy proponują zmianę ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Zgodnie z jej art. 16 podmiot zbiorowy ponosi odpowiedzialność w razie popełnienia przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, wolności seksualnej i obyczajności. Ustawa nie wymienia jednak przestępstw przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową.
Związkowcy proponują także wprowadzenie do prawa zamówień publicznych zapisów pozwalających na wykluczenie z przetargu przedsiębiorcy nieprzestrzegającego praw pracowniczych. Do dokumentacji przetargowej musiałby on dołączyć oświadczenie, że wypłaca wynagrodzenia bez opóźnień.