Świadkiem w sprawie cywilnej czy karnej może być każdy. Wystarczy, że jedna strona postępowania złoży wniosek dowodowy o przesłuchanie jako świadka osoby X, pokrótce uzasadniając jej związek ze sprawą. Ten nie ma wyboru, jego podstawowa powinność polega na obecności w sądzie i składaniu zeznań.
[srodtytul]Urlop to żadne wyjście[/srodtytul]
Kłopot jednak z tym, że rozprawy z reguły odbywają się w czasie pracy. Dlatego świadkowie często biorą urlopy wypoczynkowe, aby spełnić swój obowiązek a jednocześnie nie podpaść pracodawcy. To nieuzasadnione. Pracodawca nie może blokować wyjścia na rozprawę wezwanego pracownika. Tym samym podwładny nie poniesie żadnych konsekwencji, jeśli stawił się na rozprawę wbrew woli szefa.
Z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=906021C3C4F8A71B08066CD633B6506B?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] jednoznacznie wynika, że każda osoba ma obowiązek stawić się w sądzie i złożyć zeznania.
Zgodnie z art. 274 k.p.c. za nieusprawiedliwione stawiennictwo sąd skaże świadka na grzywnę, po czym wezwie go powtórnie, a jeśli ponownie nie przyjdzie, wymierzy drugą grzywnę.