[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]Kodeks pracy[/link] przewiduje, że zatrudniony w systemie weekendowym może pracować wyłącznie w piątki, soboty, niedziele i święta nawet po 12 godzin dziennie (art. 144 k.p.). Nie zastrzega, że w tym systemie praca nadliczbowa jest zakazana, ale według niektórych ekspertów na pewno ograniczona ze względu na zwrot „wyłącznie”. Ich zdaniem sugeruje on, że nadgodziny są możliwe, jednak tylko we wskazane w art. 144 k.p. dni.
Nie wszyscy prawnicy zgadzają się z takim poglądem. Większość twierdzi, że nadgodziny są możliwe w każdym systemie, weekendowym także. Art. 151 k.p. – definiujący pojęcie pracy nadliczbowej – nie wprowadza przecież ograniczenia, że nie ma ona zastosowania do pracy w weekendy. Nie oznacza to jednak, że dodatkowe godziny pracy w tygodniu od razu będą nadliczbowymi.
Te bowiem, tak samo jak w każdym innym systemie, występują po przekroczeniu wymiaru czasu pracy. Dopóki nie zostanie on przekroczony, dopóty za dodatkową pracę w tygodniu nie uiszczamy żadnych dodatków. Zwracam też uwagę na pracę nadliczbową z tytułu przekroczenia normy dobowej, bo podczas 12-godzinnego dnia pracy nadgodzina będzie tylko jedna (24 godziny – 12 godzin pracy – 11 godzin dobowego odpoczynku).
[srodtytul]Jak wprowadzamy[/srodtytul]
System weekendowy wolno wprowadzić tylko na wniosek pracownika i w umowie o pracę. Oznacza to, że każdą zmianę tego systemu na inny musi poprzedzać wypowiedzenie lub porozumienie zmieniające.
Warto też pamiętać, że weekendowi pracownicy nie muszą korzystać raz na cztery tygodnie z niedzieli wolnej od pracy, a za pracę w tym dniu nie przysługuje im dodatkowa rekompensata. Nie dostaną zatem ani dnia wolnego od pracy (w ciągu sześciu dni kalendarzowych poprzedzających lub następujących po roboczej niedzieli), ani 100-proc. dodatku, gdy wolnego nie odbiorą. Takie są ogólne zasady.