Natomiast pracownik od 10 grudnia 1991 r. posiadał wpis do ewidencji działalności gospodarczej, w której zakres działalności gospodarczej uległ zmianie w 2005 r. Ujawniono w nim m.in. pośrednictwo, działalność agentów zajmujących się sprzedażą towarów różnego rodzaju, sprzedaż hurtową maszyn wykorzystywanych w górnictwie, budownictwie i inżynierii lądowej i wodnej, pozostałą sprzedaż hurtową, sprzedaż detaliczną artykułów nieżywnościowych itp.
W ramach własnego biznesu pracownik sprzedawał sprzęt, który nabywał m.in. od dwóch firm, które dostarczały również sprzęt zatrudniającej go spółce. Dostawcy wiedzieli, że Andrzej B. – oprócz wykonywanej na rzecz spółki pracy – prowadził również własną działalność gospodarczą.
Spółka wniosła przeciwko niemu pozew do sądu o zapłatę za działanie na jej szkodę. Twierdziła bowiem, że gdyby pracownik w ramach swojej działalności nie nabywał sprzętu, to trafiałby on do spółki. Jednak sąd pierwszej instancji się z tym nie zgodził.
Dostawcy sprzętu zaopatrywali też inne podmioty niż spółka i firma pracownika. Uznał też, że nie da się stwierdzić, czy i jaką ewentualną szkodę spółka poniosła przez to, iż pracownik zakupił określony sprzęt od ww. dostawców. Sąd podkreślił przy tym, że żaden z pracowników spółki nie zauważył, aby pracownik wykorzystywał dane uzyskane z racji pracy u niej przy prowadzeniu własnej działalności gospodarczej.
Od tego wyroku spółka wniosła apelację. Sąd drugiej instancji podkreślił, że spornym zagadnieniem w sprawie było to, czy zakres obowiązków, jaki otrzymał pozwany, stanowi umowę o zakazie konkurencji w rozumieniu art. 101[sup]1 [/sup]k.p.
W tym zakresie sąd podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji, który zakresowi obowiązków odmówił charakteru umowy o zakazie konkurencji, jako ściśle zakreślonego w odrębnej do umowy o pracę, umowie zobowiązanie pracownika do nieprowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy oraz do nieświadczenia pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz innego podmiotu prowadzącego taką działalność.