– Musiałem także znaleźć osobę, która poręczy dotację – mówi pan Andrzej. – A to wcale nie jest łatwe dla bezrobotnego. Potem trzeba było założyć firmę, bo pieniądze musiały zostać przelane na firmowe konto.
– Jeżeli chodzi o unijny program, kwalifikacje beneficjenta powinny być sprawdzane przy przystępowaniu do projektu – mówi Paweł Chorąży, dyrektor Departamentu Zarządzania Europejskim Funduszem Społecznym w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. – Chodzi o status bezrobotnego i wiek, bo jest jednym z kryteriów kwalifikacji.
Status bezrobotnego jest więc wymagany w momencie składania wniosku. [b]Gdy wniosek jest już rozpatrywany, ubiegający się o dotację może podejmować pracę. Problem w tym, że praktyka urzędów wygląda inaczej.[/b] Tak samo 25 lat trzeba mieć ukończone w momencie składania wniosku, a nie przyznania dotacji.
[srodtytul]Miesiące bez pracy[/srodtytul]
Przy dotacjach dla bezrobotnych udzielanych na podstawie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=929BADBDF4283163D9AD7FB028F73098?id=269029]przepisów o promocji zatrudnienia[/link] status bezrobotnego obowiązuje przez cały czas ubiegania się o wsparcie. A urzędy czasem tak samo traktują starających się o wsparcie z ustawy o promocji zatrudnienia (udzielane przez urzędy pracy do kwoty 18 tys. zł), jak z funduszy unijnych (udzielane też przez inne podmioty do 40 tys. zł). To znaczy, nie pozwalają uzyskiwać żadnych przychodów z pracy – ani etatowej, ani na zlecenie, ani na czarno.
Nie można więc choćby roznosić ulotek reklamowych czy nawet uczestniczyć w jednodniowej promocji towarów w supermarkecie. Dlatego procedura przyznawania wsparcia powinna być jak najkrótsza. Natomiast w praktyce pojawiają się żądania dodatkowych zabezpieczeń (np. w postaci poręczeń osób trzecich), kilkakrotnego poprawiania dokumentów, przedstawienia umów obrazujących sposób wykorzystania wsparcia (np. odrębnych umów o dostawę mediów w mieszkaniu przedsiębiorcy, które ma zostać wykorzystane na biuro firmy). [b]To wszystko niepotrzebnie przedłuża cały proces. Stosowanie takich wymagań jest samowolną decyzją instytucji przyznających wsparcie i nie wynika z żadnych aktów prawnych[/b], w szczególności z rozporządzenia ministra rozwoju regionalnego w sprawie udzielania pomocy publicznej w ramach programu „Kapitał ludzki”.