W czasie kryzysu możesz pogorszyć warunki zatrudnienia przewidziane w angażu. Na to rozwiązanie pozwala art. 231a [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=86AE9C1BE4931FB71DA5003157866AB9?id=76037]kodeksu pracy[/link].
Pracodawca, który nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub zatrudnia mniej niż 20 pracowników, a jego sytuacja finansowa to uzasadnia, może zawrzeć z pracownikami porozumienie o stosowaniu mniej korzystnych warunków zatrudnienia niż wynikające z ich umów o pracę. Wolno je zawrzeć na maksymalnie trzy lata i trzeba koniecznie przekazać właściwemu inspektorowi pracy.
Zdaniem ekspertów takie porozumienie może wpływać bezpośrednio tylko na tę treść umowy, która nie została wynegocjowana indywidualnie z pracownikiem i nie musi obejmować wszystkich pracowników.
[ramka][b]Przykład[/b]
Pracodawca zatrudnia 14 osób. Nie ma ani regulaminu pracy, ani wynagradzania. Kłopoty finansowe zmusiły go do tego, że na trzy lata zawarł porozumienie o stosowaniu mniej korzystnych warunków zatrudnienia niż wynikające z umów o pracę w zakresie dodatków i premii uznaniowych (w tym motywacyjnych) oraz nagród jubileuszowych. Przedstawicielstwo pracowników wyraziło na to zgodę. W porozumieniu zapisano, że w miejsce umownych postanowień określonych w porozumieniu obowiązują odpowiednie przepisy kodeksu pracy, innych ustaw i aktów wykonawczych. Zapisano również, że obowiązuje ono wszystkich pracowników. Angaż jednego z nich gwarantował wynegocjowaną indywidualnie, comiesięczną premię motywacyjną w stałej wysokości, niezależnie od osiąganych wyników. Pracodawca musi ją wypłacać, bo jest ona rezultatem indywidualnych ustaleń.