[b]Ostatnio w parafii, w której jest duże bezrobocie, pojawiły się dwie oferty pracy w kościele: dla kościelnego i osoby redagującej pismo parafialne. Swoją kandydaturę na jeden z wakatów zgłosiła osoba niewierząca, która nie chodzi do kościoła. Czy odmowa przyjęcia jej do pracy będzie mogła zostać potraktowana jako dyskryminacja w zatrudnieniu?[/b]
[b]Nie[/b]. Choć pracownicy czy osoby w trakcie procesu rekrutacji powinny być równo traktowane, bez względu m.in. na religię czy wyznanie, to jednak w opisywanym przez czytelnika przypadku nie można uznać, że stosowanie wspomnianych kryteriów można określić jako naruszające zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu.
[b]Proboszcz, zatrudniając kościelnego czy osobę redagującą pismo parafialne, oczywiście ma prawo ograniczyć grono kandydatów na to stanowisko tylko do osób należących do Kościoła katolickiego.[/b]
Takie zachowanie nie może być traktowane jako podstawa do postawienia zarzutu o dyskryminacji ze względów religijnych. Religia lub wyznanie pracownika może stanowić istotne, uzasadnione i usprawiedliwione wymaganie zawodowe. Szczególnie w sytuacji, gdy ma on wykonywać obowiązki wynikające z działalności prowadzonej w ramach Kościołów, związków wyznaniowych, a także organizacji, których cel działania pozostaje w bezpośrednim związku z religią lub wyznaniem.
[i]Podstawa prawna: