Zagraniczny pracodawca łódzkiej spółki Hanpol pozbył się majątku firmy i zniknął. Załogi nikt nie zwolnił i nie wymaga od niej pracy. Od dwóch miesięcy pracownicy tkwią w próżni prawnej i finansowej. Nikt nie potrafi im pomóc.
[srodtytul]Status porzuconego[/srodtytul]
Porzucenie firmy zdecydowanie kwalifikuje się jako ciężkie naruszenie obowiązków pracodawcy. W takim wypadku pracownicy mogą rozwiązać umowy o pracę bez wypowiedzenia.
– Fakt, że pracodawca jest nieobecny bądź nieznane jest miejsce jego pobytu, nie oznacza, że pracownicy nie mogą skutecznie dochodzić swych praw przed sądem pracy. Godna rozważenia w takiej sytuacji jest możliwość rozwiązania umów w trybie art. 55 § 1[sup]1[/sup] [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=76037]kodeksu pracy[/link]. Pracownik może pismo o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy wraz z uzasadnieniem przesłać na jego adres listem poleconym – mówi Andrzej Czyżowski, radca prawny w Kancelarii Gujski & Zdebiak.
Kodeks pracy stanowi, że rozwiązanie umowy o pracę w tym trybie pociąga za sobą skutki, jakie przepisy prawa wiążą z rozwiązaniem umowy o pracę za wypowiedzeniem.