[b]Tak uznał 25 listopada 2008 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi (III SA/Łd 441/08).[/b] Jego zdaniem nie ma znaczenia rodzaj komisji, która potwierdza zawodowe umiejętności. Liczy się to, czy młodociany zdał egzamin i dostał dyplom.
[srodtytul]Nie zawsze u rzemieślnika[/srodtytul]
W tej sprawie 1 września 2004 r. młodociany zawarł umowę o pracę o przygotowanie zawodowe w formie nauki zawodu. Istotne jest jednak, że zatrudniający go pracodawca nie był rzemieślnikiem. Mimo to młody człowiek zdał egzamin zawodowy przed komisją egzaminacyjną izby rzemieślniczej. 22 czerwca 2007 r. uzyskał świadectwo czeladnika w zawodzie ślusarza.
Po tym szef rozpoczął starania o dofinansowanie kosztów kształcenia młodocianego. Niestety bezskutecznie, bo zdaniem wójta (organ przyznający pieniądze) młodzieniec zdał egzamin przed nieodpowiednią komisją, co należy traktować tak, jakby do niego nie przystąpił. Nie spełnił zatem wszystkich warunków określonych w art. 70b ust. 1 pkt 2 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=175841]ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (DzU z 2004 r. nr 256, poz. 2572 ze zm.)[/link].
Wójt podkreślił, że egzaminy czeladnicze organizowane przez izby rzemieślnicze mogą zdawać tylko młodociani zatrudnieni u rzemieślników. Powołał się przy tym na [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=73955]rozporządzenie Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. w sprawie przygotowania zawodowego młodocianych i ich wynagradzania (DzU nr 60, poz. 278 ze zm.)[/link]. Wynika z niego, że egzaminy przeprowadzane na zakończenie nauki zawodu odbywają się na następujących zasadach: