– To dobre narzędzie, może się przydać osobom fizycznym, które przecież prowadzą czasem działalność gospodarczą w znacznych rozmiarach. Ustawowe określenie zakresu pełnomocnictwa wzmocni jego znaczenie w biznesie – powiedziała „Rz” mecenas Katarzyna Urbańska, szefowa departamentu prawnego Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
– Rozczarowuje natomiast brak zakwalifikowania farmerskich gospodarstw rolnych jako typu przedsiębiorstwa. Boimy się uznać farmerów za przedsiębiorców, ale myślę, że będzie to nieuchronne – mówi „Rzeczpospolitej” Piotr Bodył Szymala, radca prawny, dyrektor obsługi prawnej w BZ WBK.
– Jeśli rolnik bardzo chce być przedsiębiorcą, to może się zarejestrować jako przedsiębiorca rolny, i wtedy będzie mógł ustanawiać pełnomocników handlowych – odpowiadają autorzy projektu.
[ramka][b]Komentuje prof. Michał Romanowski, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego[/b]
Jeśli duzi przedsiębiorcy mogą ustanawiać prokurentów, to tym bardziej wskazane jest danie podobnej możliwości mniejszym. Pełnomocnictwo handlowe będzie taką quasi-prokurą.
Dla udzielających tego pełnomocnictwa będzie to znacznie prostsze, gdyż wystarczy napisać: Ustanawiam np. Jana Kowalskiego pełnomocnikiem handlowym, i podpisać. Dla kontrahentów to gwarancja i pewność, jakie pełnomocnik ma uprawnienia, gdyż wynikają one z przepisów kodeksu cywilnego, a nie z treści konkretnego umocowania – jak przy zwykłym pełnomocnictwie, które mocodawca musiałby wcześniej zredagować, co wymaga pewnej wiedzy.[/ramka]