Marka coraz częściej stanowi główną wartość firmy. Klient, który raz skojarzy produkt nią opatrzony z dobrą jakością, będzie przecież do takiej marki wracał. A to przekłada się na konkretne pieniądze.
W języku polskim słowo marka ma charakter potoczny. Nasze przepisy nie posługują się tym terminem. Jego odpowiednikiem jest w zasadzie pojęcie znaku towarowego. W zasadzie, bo coraz popularniejszym rozwiązaniem staje się rejestrowanie przez firmy marek i logo w charakterze wzorów przemysłowych.
Firma zainteresowana ochroną znaku towarowego na terytorium Polski ma obecnie do wyboru trzy opcje. Po pierwsze wolno jej zgłosić znak w trybie krajowym. Po drugie może postarać się o rejestrację rozciągającą się od razu na całe terytorium Unii Europejskiej. Po trzecie wreszcie ma prawo ubiegać się o rejestrację międzynarodową.
Rejestracja krajowa obejmuje teren Polski. Obecnie podstawą do tego są art. 153 i nast. prawa własności przemysłowej (DzU z 2003 r. nr 119, poz. 1117 ze zm.). Wiele chronionych dziś marek rejestrowano jeszcze pod rządami ustawy o znakach towarowych (DzU z 1985 r. nr 5, poz. 17 ze zm.) Te „stare” znaki rządzą się wcześniejszymi przepisami. Kto jednak chce zarejestrować coś dziś, musi zapoznać się z prawem własności przemysłowej.
Uwaga! Przed zgłoszeniem znaku warto zadbać o uporządkowanie dotyczących go praw autorskich. Jeśli ich nie nabędziemy, uzyskanie ochrony stanie się niemożliwe (art. 131 ust. 1 pkt 1 pwp). A gdyby do rejestracji doszło, potem będzie ją można unieważnić (art. 164 pwp). Dlatego jeśli sami nie jesteśmy twórcami symbolu graficznego, warto mieć umowę, która da nam podstawę do dysponowania nim.