Gdy u pracodawcy zwiększa się częstotliwość i liczba wyjazdów służbowych, prawo nie chroni przed tym pracownika. Jeżeli potrzeby firmy związane z wysyłaniem w podróż służbową zwiększają się, delegacje będą uzasadnione. Natomiast przy stałych i codziennych delegacjach powstaje pytanie, czy umowa o pracę faktycznie odzwierciedla to, czym pracownik się zajmuje i czy pracodawca nie obchodzi przepisów o czasie pracy. Szefa ograniczać będą tutaj odpoczynki zatrudnionych. W każdej dobie pracownik musi mieć co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku, a w ty-godniu co najmniej 35 godzin (art. 132, 133 k.p.).
Podróżą służbową nie jest np. przeniesienie podwładnego do pracy w innej miejscowości. Pracodawca ma prawo to zrobić (art. 42 k.p.). W takim wypadku decydujące znaczenie dla uprawnień do świadczeń za podróże ma postanowienie w umowie o pracę tego zatrudnionego, określające miejsce jego zatrudnienia. Jeżeli tym miejscem jest np. siedziba pracodawcy i pracownik tam wykonuje pracę, nic nie dostanie za delegację. Jeżeli natomiast zostaje przeniesiony do innej miejscowości i zmiana taka nie jest uwzględniona w zawartej z nim umowie, to należą mu się świadczenia za podróż.
Szef ma prawo jednostronnie polecić pracownikowi wyjazd, wyznaczając termin, czas trwania i miejsce oddelegowania, a także wskazać zadania do wykonania w tym czasie. Pracownik z kolei musi wykonać takie polecenie pracodawcy, bo ciąży na nim obowiązek stosowania się do jego poleceń. Ma również dbać o dobro zakładu pracy (art. 100 § 1 i 2 pkt 4 k.p.). Zależnie od okoliczności odmowa wyjazdu służbowego może być powodem pociągnięcia pracownika do odpowiedzialności porządkowej wobec pracodawcy, wypowiedzenia umowy o pracę, a nawet rozwiązania jej bez wypowiedzenia z winy podwładnego.
Pracodawca nie może jednak delegować poza stałe miejsce pracy kobiety w ciąży oraz pracownic (pracowników) opiekujących się dzieckiem do lat czterech (art. 178 § 1 i 2 k.p.).
Miejscowość rozpoczęcia i zakończenia podróży określa pracodawca. Za miejscowość rozpoczęcia (zakończenia) podróży może też uznać miejsce stałego lub czasowego pobytu pracownika.
Przepisy nie wymagają, aby pracownik potwierdzał pobyt w miejscu delegowania, jeśli jedzie w krajową podróż. W praktyce rozpoczyna ją zgodnie z tzw. poleceniem wyjazdu służbowego (druk delegacji). Pracodawca może jednak na tym formularzu zobowiązać pracownika, aby potwierdził np. noclegi zapewnione przez firmę. Będzie to zatem forma dokumentowania jego obecności w miejscu, do którego został wysłany. A pracodawcy wolno je określić dowolnie, według własnych potrzeb.