Reklama

Złota figurka zajączka wielkanocnego zastrzeżona tylko dla firmy Lindt

Przedsiębiorca nie narusza praw do cudzego znaku towarowego, jeżeli jego znak odróżniają odmienne elementy dominujące. Nie może też zachodzić niebezpieczeństwo wprowadzenia kupujących w błąd co do pochodzenia towaru

Tak wynika z wyroku z 23 lipca 2007 r. Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Dotyczy on sprawy wszczętej przez szwajcarską firmę Chocoladenfabriken Lindt & Sprüngli AG przeciwko spółce z o.o. Terravita z Poznania. Przedmiotem sporu jest znak towarowy firmy Lindt: zajączek wielkanocny.

Sprawę, której dotyczy wyrok, Lindt wniósł do Sądu Okręgowego w Warszawie na podstawie rozporządzenia Rady Europy nr 40/94 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (rejestracja w hiszpańskim Alicante).

Lindt zarzucił Terravicie naruszenie jego znaku towarowego w postaci czekoladowej figurki siedzącego zająca opakowanego w złoconą owijkę z nadrukiem producenta i niemieckim napisem "złoty zajączek", z karbowaną czerwoną wstążką na szyi, na której zawieszony jest dzwoneczek.

Konkurencyjny zajączek Terravity ma taki sam kształt, bo obaj producenci korzystają z tych samych form, zawinięty jest w srebrną lub złotą folię, a różni się przede wszystkim nadrukiem. Ten zajączek ma wstążkę nadrukowaną na folii. Oba zajączki są znakami towarowymi tzw. kombinowanymi. Składa się na nie forma przestrzenna, kolorystyka i elementy słowno-graficzne.

Lindt powołał się na art. 6 ust. 1 pkt b wskazanego rozporządzenia RE, który pozwala właścicielowi znaku żądać zakazania osobom trzecim posługiwania się oznaczeniem identycznym lub podobnym, jeśli ze względu na to podobieństwo i podobieństwo danego towaru lub usługi istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd opinii publicznej; obejmuje to również prawdopodobieństwo skojarzenia kwestionowanego oznaczenia ze znakiem towarowym.

Reklama
Reklama

Sprawa ta dotarła do Sądu Najwyższego wskutek skargi kasacyjnej firmy Lindt od wyroku SA uznającego, że Terravita nie dopuściła się naruszenia znaku towarowego. Wyrokiem z 23 kwietnia 2007 r. SN przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Ponieważ znaki obu przedsiębiorców należą do znaków towarowych kombinowanych, nakazał ocenić ich podobieństwo całościowo, ze szczególnym uwzględnieniem elementów dominujących i odróżniających. Sądy wcześniej decydujące przypisały znaczenie elementom słownym: nadrukom firmy producenta i napisom. A one żadnego podobieństwa nie wykazują. W ocenie SN nie świadczy to jeszcze o braku niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd co do pochodzenia wyrobu Terravity.

Sąd apelacyjny, w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, uznał, że element rozróżniający znaku: napisy, kupujący rejestruje w drugiej kolejności. Elementy dominujące znaków to kształt i kolor. Kształt jest identyczny, a złoty kolor owijki bardzo podobny. To podobieństwo w zakresie elementów dominujących rodzi niebezpieczeństwo konfuzji i wprowadzenia kupującego w błąd.

Sąd apelacyjny zakazał Terravicie posługiwania się znakiem towarowym złotego zajączka, oferowania oznaczonych nim wyrobów, nakazał wycofanie z obrotu takich zajączków, zniszczenie owijek, matryc itd.

Nie dotyczy to jednak zajączka Terravity w owijce srebrnej, który wyraźnie odróżnia się od złotego zajączka Lindta - zaznaczył sąd (sygn. I Aca 616/07).

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama