Zatrudniamy pracownika, który do celów służbowych używa prywatnego samochodu. Pracownik jest jednak tylko jego użytkownikiem. Czy mimo to możemy wypłacać mu ryczałt? A jaką zawrzeć umowę i z kim?
- pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Z przepisów dotyczących używania prywatnych pojazdów do celów służbowych nie wynika, że samochód musi być własnością pracownika. Zdaniem ekspertów zatrudniony może wykorzystywać w pracy samochód, którego nie jest właścicielem, ale ma prawo go używać na podstawie dowolnego tytułu prawnego.
Przedsiębiorcy pytają, jakie stosować wówczas przepisy. Zdaniem ekspertów odpowiednie jest tu rozporządzenie ministra infrastruktury z 25 marca 2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (DzU nr 27, poz. 271 ze zm.).
Pracownika, który jest użytkownikiem, leasingobiorcą, dzierżawcą czy najemcą pojazdu, traktuje się tak, jakby był jego właścicielem. Pracodawca zawiera z nim umowę cywilnoprawną, w której zobowiązuje się do udziału w kosztach eksploatacji pojazdu.