Zasadą jest, że zmiana warunków zatrudnienia na gorsze odbywa się poprzez wypowiedzenie zmieniające zainicjowane przez firmę. Wtedy zatrudniony ma czas zastanowić się nad ofertą, a do połowy wypowiedzenia odmówić. Jeśli to zrobi, umowa ulega rozwiązaniu po upływie wymówienia. Gdy milczy lub mówi tak, nowe warunki wiążą też po upływie wypowiedzenia. Wydawałoby się, że tak być powinno w opisanej sprawie. Zamiana umowy bezterminowej na okresową stawia przecież kobietę w mniej korzystniej pozycji. Jednak 29 marca 2001 r. SN orzekł, że w takiej sytuacji wypowiedzenie zmieniające nie jest konieczne, wystarczy porozumienie stron. Według tego wyroku przekształcenie umowy o pracę na czas nieokreślony w umowę terminową, związane ze specyfiką kadencyjnego zatrudnienia członków organu zarządzającego spółką prawa handlowego, nie stanowi niekorzystnej dla pracownika zmiany stosunku pracy.
Rada nadzorcza spółki z o.o. planuje odwołać etatowego członka zarządu i jednocześnie dać mu wypowiedzenie. Boi się, że jeśli poinformuje związki o planowanym wymówieniu, to ten ucieknie na zwolnienie lekarskie. Co robić?
Wystarczy, że rada w jednej uchwale odwoła prezesa i wypowie mu zatrudnienie. Indywidualne oświadczenie o rozwiązaniu umowy powinna mu dostarczyć najpóźniej do czasu wejścia w życie uchwały w tej sprawie. Wcześniej nic nie musi robić, w tym informować związków zawodowych. A to dlatego, że chęci wypowiedzenia umowy o pracę członkowi zarządu spółki kapitałowej w następstwie jego odwołania nie trzeba konsultować ze związkami - wynika z orzeczenia SN z 10 stycznia 2002 r. (IPKN783/00).
Rada nadzorcza niewielkiej spółki handlowej obwołała mnie swoim prezesem. Miałem zarabiać 12 tys. zł miesięcznie w ramach kontraktu menedżerskiego. Tak też stanowiła uchwała mnie powołująca. Przedstawiciel rady, wydelegowany do zawarcia ze mną umowy o pracę, wpisał mi w angażu tylko 10 tys. zł. Co robić?
Należy zwrócić uwagę na tę nieścisłość całej radzie. Przedstawiciel rady, wybrany zgodnie z firmowymi procedurami do dokonania czynności pracowniczych z przyjmowanymi menedżerami, realizuje jedynie czynności techniczno-prawne, np. zawiera z nimi umowy. Sama decyzja o kształcie stosunku pracy, w tym o wysokości wynagrodzenia, należy wyłącznie do rady. Jej reprezentant nie może w nie ingerować ani ich zmieniać, co potwierdza SN w wyroku z 21 stycznia 1999 r. (IPKN543/98). W tej sytuacji należy wykorzystać najpierw procedurę wewnętrzną, np. skierować wniosek do rady o doprowadzenie warunków umowy do zgodności zuchwałą tego organu. Jeśli to nie pomoże, menedżer może złożyć pozew o ustalenie treści kontraktu menedżerskiego wmyśl uchwały rady.
Według regulaminu wynagradzania spółki z o.o., której prezesuję, załoga dostaje premie miesięczne. Otrzymuje je każdy, kto w danym miesiącu nie opuścił żadnego dnia pracy i nie dostał kary dyscyplinarnej. Ja nigdy jej nie dostałem. Księgowa powiedziała, że do tego potrzebna jest uchwała rady nadzorczej. Dlaczego?